Łączna liczba wyświetleń

środa, 12 lutego 2014

Uwaga !

Hejka ;)
Jest sprawa , chodzi o to że zmieniłam trochę bohaterów .
Jeżeli w rozdziałach pojawią się nowe osoby będę wstawiała linki , żebyście mogli zobaczyć jak dana osoba wygląda . 
To chyba tyle ;)

Buziaki ;** 

wtorek, 4 lutego 2014

Libster Award ;D

Libster Award
Nominacja Libster Award hest otrzymywana od innego blogera w ramach z dobrze wykonaną robotę .Jest przyznawana dla blogów  o mniejszej liczbie obserwatorów , więc daje możliwość ich rozpowszechniania .Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań od osoby która Cię nominowała . Następnie Ty nominujesz 11 osób , informujesz ich o tym , oraz zadajesz im 11 pytań . Nie wolno nominować bloga któy Cię nominował !
Nominacja przez :http://what-can-you-lose.blogspot.com/
Dziękuję bardzo ;****

1.Jaki jest twój ulubiony kwiatek ?
Róża .
2.Chciałabyś żeby , One Direction mieli swój serial tak jak Big Time Rush ?
Myślę że fajnie by było oglądać naszych kochanych głuptasów .
3.Co byś zrobiła , gdybyś przypadkiem na ulicy poznała któregoś chłopaka z One Direction ?
Na pewno  musiałbym się ogarnąć żeby nie zacząć się drzeć xd A potem poprosiłabym ich o zdjęcie czy coś ;p
4.Twoja ulubiona piosenka ?
One Direction - Diana <3
5.O czym nie lubisz rozmawiać ?
Hmm...nie lubię rozmawiać o swoich przyjaciołach ja jestem z nimi pokłócona :/
6.Boisz się czegoś ?Jak tak to czego ?
Raczej niczego się nie boje xd
7.Jaki masz znak zodiaku ?
Wodnik <3
8.Jaki piosenkarz/piosenkarka lub zespół był twoim idolem przed One Direction ?
Rihanna :)
9.Która ładniejsza Kendall czy Barbara ? 
Barbara .
10.Ulubione zwierzątko ?
Piesek i królik <3
11.Ulubiona piosenka ? 
One Direction - Diana .

Pytania dla nominowanych :
1.Co byś zrobiła gdyby One Direction nie istniało ?
2.Ulubiona piosenka ?
3. Jaki masz znak zodiaku?
4.Co najbardziej lubisz w chłopcach z 1D ?
5.Masz jakieś ulubione powiedzenie ?
6.Czego nie lubisz robić ?
7.Ulubione zwierze ?
8.Twój ulubieniec z 1D ? Opisz krótko co w nim najbardziej lubisz .
9.Jaki jest twój ulubiony teledysk ?
10.Ulubiony film ?
11.Lubisz śpiewać ?


Nominowane blogi :
http://everythinkcanchange232.blogspot.com/
http://enigma-liampayneff.blogspot.com/
http://she-fanfiction.blogspot.com/
http://larry-story-of-my-life.blogspot.com/
http://allyouneversaytome.blogspot.com/
http://harry-styles-dark-angel-fanfiction.blogspot.com/
http://onlyyouharrystyles.blogspot.com/
http://chcemiloscijakwpowiesciach.blogspot.com/
http://rid-nik-and-london.blogspot.com/
http://lastfirstkissxx.blogspot.com/
http://irresistibleharrystyles.blogspot.com/



poniedziałek, 3 lutego 2014

Rozdział 18

Rozdział 18

*Ja*

Przez całą noc nie mogłam spać i wierciłam się z boku na bok i gdy tylko zrobiło się widno postanowiłam wstać . Spojrzałam na telefon i była 8:00 nigdy tak wcześnie nie wstawałam no ale nic przygotuję coś na Wigilię . Zeszłam na dół do kuchni wstawiłam wodę na kawę i usiadłam przy stole . Po chwili postanowiłam zabrać się do roboty i upiec coś słodkiego a postanowiłam upiec sernik Królewski , zawsze robiłam go z mamą na święta no ale tym razem upiekę go sama . Szybko wypiłam mocną kawę żeby postawiła mnie choć trochę na nogi i zabrałam się za pieczenie ciasta . Po nie całej godzinie ciasto było już gotowe i wyszło bardzo smaczne . Usiadłam w salonie przed telewizorem i chciałam chwilę odpocząć ale zadzwonił do mnie telefon a na wyświetlaczu widniał numer mojej mamy po chwili postanowiłam odebrać .
Ja: Tak słucham .-odpowiedziałam obojętnie .
Ma: Dzień dobry córeczko .
Ja: Cześć mamo , co chcesz ? -moja mama nigdy do mnie nie dzwoniła od mojej przeprowadzki .
Ma: Nic nie chce chce po porostu dowiedzieć się co słychać u mojej córki .
Ja: Jakoś wcześniej Cię to nie interesowało a teraz co ? zgrywasz kochaną matkę ?!-powiedziałam to zdenerwowana .
Ma: Kochanie uspokój się . Razem z ojcem wszystko przemyśleliśmy i doszliśmy do wniosku , że źle postąpiliśmy . Powinniśmy Cię wspierać w twojej karierze a my się odwróciliśmy od Ciebie kiedy Ty nas potrzebowałaś . Jest nam bardzo przykro i mamy nadzieję że nam wybaczysz...Cała rodzina z Tobą tęskni .-po tych słowach łzy zaczęły mi lecieć ciurkiem te słowa były dla mnie tak ważne i na nie czekałam tak długo .
Ja: Mamuś ja też za wami tęsknie...I nie wiecie jak dużo mam wam do opowiedzenia .
Ma: Kiedy do nas przyjedziesz ?-no i to jest najgorsze , że pogodziłam się z rodzicami a nie mogę się do nich przytulić i normalnie pogadać .
Ja: Nie wiem mamo...Mam teraz sporo pracy w Sylwestra będę w Hiszpanii , bo mam tam sesję . Może w wakacje ale nic nie obiecuje .
Ma: No dobrze . A więc córciu życzę Ci wszystkiego co najlepsze , dużo szczęścia , samych sukcesów  w pracy no i miłości abyś znalazła tego jedynego dzięki któremu będziesz  uśmiechnięta no i Wesołych Świąt kochanie .
Ja: Dziękuję . No a ja życzę Ci mamo pogodnych Świąt dużo zdrowia i pociechy z wnuczek . 
 Ma: Dam Ci teraz tatę , bo zraza normalnie na mnie wejdzie z ciekawości .-moja mama zaczęła się śmiać a ja razem z nią .
Ta: Cześć księżniczko .-powiedziała radośnie mój ukochany staruszek .
Ja: Cześć tato , stęskniłam się za Tobą strasznie  .
Ta: Ja też , brakuje mi Ciebie . Teraz nie mam z kim dogryzać mamie...i ten dom bez Ciebie córciu nie istnieje jest tak szaro i cicho...-usłyszałam szloch w słuchawce .
Ja: Tato nie płacz , bo ja się zaraz się rozpłaczę...wiesz że zawsze będę twoją małą córeczką  a teraz masz małe zastępstwo .
Ta: Oj tak Julcia jest tak podobna do Ciebie że czuję się jak by była moją małą Viki .-Julcia jest moją bratanicą córka mojego brata Marcina a wygląda jak moja mała podróbka . 
Ja: No widzisz...a jak tam Oli ? -Oli to moja druga bratanica córka Kamila .
Ta: Oli rośnie jak na drożdżach . Taki mały kochany słodziaczek z niej  , to cała Kasia .
Ja: Jej...one pewnie mnie już nie pamiętają...-to przykre , bo gdy każda z nich się rodziła ja byłam przy nich a teraz zapewne mnie już nie pamiętają .
Ta: Pamiętają dziewczyny pokazują im album z twoimi zdjęciami i każda z nich Cię pamięta , bo pokazują na zdjęciach ciocię Vik .-mam naprawdę cudowną rodzinę . 
Ja: Cieszę się bardzo .-uśmiechnęłam się .
Ta: A powiedz mi córeczko jak tam twoje sprawy sercowe ? czy mam tam do Ciebie jechać i skopać jakiemuś gnojkowi dupę ?! -to mój prawdziwy tatuś zawsze pyta czy ma skopać komuś tyłek .
Ja: Hah...nie musisz nikomu dupy kopać . Nie martw się jeszcze nie będziesz miał zięcia .
Ta: To dobrze bo już zaczynałem szykować ekipę ! Dobra córeczko będę kończył...Życzę Ci Wesołych i pogodnych Świąt . 
Ja: Dziękuję i na wzajem . Kocham Cię tato .
Ta: Ja Ciebie też księżniczko . 
Ciesze się że pogodziłam się z rodzicami brakowało mi ich i to bardzo . To są pierwsze Święta bez nich i trochę smutno mi z tego powodu . Zerknęłam na telefon była 16:20  i postanowiłam się zacząć przygotowywać na wieczór . Poszłam na górę wzięłam ze sobą czystą bieliznę i poszłam się wykąpać , po godzinnej kąpieli wybrałam sobie sukienkę i dodatki które założę . Pokręciłam włosy i się pomalowałam i byłam już gotowa . Zeszłam na dół i zadzwonił dzwonek do drzwi podeszłam i otworzyłam . Stał w nich pięknie wyglądający Zayn .
Z: Cześć ślicznie wyglądasz .-ucałował mnie w policzek i mruczał do ucha .
Ja: Dziękuję z Ciebie też niezła dupa .-uśmiechnęłam się figlarnie.
Z: Uhuh...-zaśmiał się Zayn .-To co gotowa jesteś ?
Ja: Tak potrzymaj ciasto a ja się ubiorę .-chłopak potrzymał ciacho a ja szybko się ubrałam i wyszliśmy.
Z: Viki mam do Ciebie prośbę...-chłopak spojrzał się na mnie przez chwilę a potem skupił się na jeździe .
Ja: Jaką ?
Z: Pogadaj proszę z Harrym .On nie daje sobie rady cały czas pije , wraca rano i nie wiadomo gdzie był...tak nie może być on się wreszcie zapije.-to co powiedział mi Zayn zaniepokoiło mnie jeszcze ten telefon w nocy naprawdę muszę z nim pogadać .
Ja: Dobrze pogadam z nim .-wątpię ze Harry da sobie coś powiedzieć . Zayn zaparkował na podjeździe otworzył mi drzwi i pomógł wysiąść . Weszliśmy do ich willi i czuć było cudowne zapachy i nagle prawie cały zespół się zleciał . Nie było oczywiście Hazzy .
Ja: Cześć chłopaki .-powiedziałam śmiejąc się .
Lou: Cześć śliczna .-Louis dał mi słodkiego buziala w policzek .
L&N: Hej !-obydwoje mnie mocno uściskali .
Lou: Chodźcie do salonu czas na ucztę .-ta Wigilia będzie najlepsza , ale jedno mnie zastanawiało gdzie jest Harry . Wszyscy zaczęliśmy dzielić się opłatkiem  i zaraz zasiedliśmy do stołu .
Ja: Chłopaki gdzie jest Harry ? -zapytałam zaciekawiona .
Lou: On jest u siebie w nie najlepszym stanie...-powiedział Lou .
Ja: To ja pójdę może do niego .-powiedziałam i spojrzałam na Zayna , który siedział koło mnie .
Z: Tylko uważaj on jak jest pod wpływem alkoholu nie panuje nad sobą .-powiedział poważnie Zayn , przed odejściem od stołu ucałowałam Zayna w czoło i poszłam na górę . Odnalazłam pokój Hazzy i lekko zapukałam .
H: Kurwa dajcie mi święty spokój !-krzyknął Harry a mnie od razu przeszły ciarki  .Nacisnęłam delikatnie na klamkę i weszłam do chłopaka pokoju , rozejrzałam się i zauważyłam leżącego Hazze na łóżku .
Ja: Harry możemy pogadać ? -zapytałam cicho . Chłopak wygrzebał się z pod kołdry i usiadł na brzegu łóżka przecierając oczy . Podeszłam do niego i ustałam naprzeciwko jego ciała .
H: O czym chcesz ze mną pogadać ? -zaczął bełkotać mało zrozumiale .
Ja: O tym co Ty z sobą robisz...Rozstaliśmy się wczoraj a Ty jesteś pijany jakbyś nie wiadomo ile dni pił .Harry tak nie może być wszyscy się o Ciebie martwimy...-chłopak roześmiał się i zaczął krążyć po pokoju .
H: Nie musicie się o mnie martwić dam sobie radę !-warknął chłopak .
Ja: Czemu jesteś dla mnie taki nie miło co ? -powiedziałam smutna .
H: A czemu mam być miły?!patrze na swoją miłość jak obściskuje się z moim przyjacielem i co mam kurwa udawać że nic się nie dzieje ?!!-warknął .
Ja: Ja się z nikim nie obściskuje ! Zayn to mój przyjaciel więc mam prawo się do niego przytulić a zresztą to nie twoja jebana sprawa z kim się obściskuje nie jesteśmy już razem i będę robiła to co mi się podoba !-powiedziałam wkurzona .
H: Aha czyli że już się z nim puściłaś tak ?! -warknął chłopak podchodząc do mnie bliżej .
Ja: Zapamiętaj sobie że ja nie jestem żadną kurwą !-krzyknęłam i uderzyłam Harrego z liścia .
H: Mam Ci oddać ? -chłopak złapał się za policzek i z piorunował mnie spojrzeniem .
Ja: Jeśli jesteś damskim bokserem to wal .-powiedziałam obojętnie . Chłopak podszedł do mnie z rękoma z tyłu zamachnął się i ........



Hejka :)
No i jest rozdział 18 ;D
Mam nadzieję że się podoba xd
Przepraszam że tak długo nie dodawałam rozdziału ale nie miałam czasu...:/
No i co myślicie co się wydarzy w następnym rozdziale hm..? Piszcie w komentarzach ;)
Następny rozdział już niebawem xd
Komentować !!!!

Buzzzia :****


wtorek, 21 stycznia 2014

Rozdział 17

Rozdział 17

*Ja *
Ja: Powinniśmy chyba od siebie odpocząć  . Ja muszę to wszystko przemyśleć i upewnić się czy jak będziesz beze mnie zrozumiesz swoje zachowanie .-spojrzałam na Harrego a z jego oczu wypłynęła jedna łaza a jego oczy były przepełnione bólem .
H: Proszę Cię nie zostawiaj mnie ja bez Ciebie nie potrafię żyć...Gdyby Zayn mnie nie wrobił nic by się nie stało..- nie chce go zostawiać ale tak dalej być nie może..
Ja: To właśnie dzięki Zaynowi dowiedziałam się jaki jesteś naprawdę..-powiedziałam a łzy momentalnie wylały mi się z oczu . -Harry zróbmy sobie przerwę to nam dobrze zrobi.  
H: Dobrze może masz rację...Ale obiecaj mi że przyjdziesz na Wigilię jutro ?-złapał mnie za rękę i delikatnie się uśmiechnął .
Ja: Nie wiem...nie mam ani prezentów ani ochoty coś gotować na jutro..-głupio mi było iść na Wigilię z pustą ręką .
H: Przestań dla nas prezentem będzie to że przyjedziesz .-uśmiechnęłam się  .-To co przyjdziesz ? 
Ja: Tak ale teraz idź przeproś Nialla .-skinęłam głową w stronę wystających głów z balkonu .Harry tylko skinął głową i pomaszerował do domu .Wchodząc na górę usłyszałam rozmowy chłopaków i przystałam na chwilę .
H: Niall przepraszam za nos poniosło mnie .-Loczek chyba miał wyrzuty sumienia .
N: Nic się nie stało .-usłyszałam śmiech Nialla .
H: Zayn Ciebie też chciałem przeprosić nie powinienem się od razu na Ciebie wydzierać..to wszystko przez ten alkohol .-powiedział skruszony chłopak .
Z: Wiesz co stary powinienem Ci od razu przypierdolić za twoje zachowanie za to jak potraktowałeś Viki . Nie zasłużyłeś na nią i tyle , ona powinna mieć faceta który się nią za opiekuję a nie będzie jej wygadywać że wybrał chyba nie właściwą dziewczynę..Jak tak bardzo chce Ci się ruchać to zostaw Viki w spokoju i idź na dziwki one Cię powinny zadowolić .-Zayn powiedział to ze złością . Weszłam nie słyszalnie do pokoju i zobaczyłam jak Harry ściska pięści i zaraz wybuchnie . Harry zaczął się po mału zbliżać do Zayna , szybko podbiegłam do Zayna i stanęłam przed nim na co Harry zareagował warknięciem . 
Lou: Kurwa Harry ! Uspokój się jutro Wigilia a Ty chcesz wszystkich bić !?!-krzyknął wściekły Louis i odciągnął chłopaka .
H: Lou zostaw mnie nic mu nie zrobię..-powiedział podłamany Harry widząc jak przytulam się do Zayna . Przy Mulacie czułam się taka bezpieczna i wyjątkowa .
L: Chłopaki powinniśmy się zbierać , Viki musi odpocząć .-powiedział łagodnie Liam .
N: Masz rację wynocha z domu !-krzyknął promiennie Niall i mnie przytulił . 
Lou: Widzimy się jutro o 17 u nas śliczna .-powiedział Lou dając mi buziala w policzek .
Ja: Dobrze będę na pewno .-spojrzałam na Harrego który patrzył się na mnie a ja nie wiedziałam co zrobić . 
Lou: Zayn idziesz czy zostajesz ?-krzyknął chłopak i pociągnął Harrego za rękę do wyjścia .
Z: Idę już ! A Ty piękna jak będziesz mnie dzisiaj jeszcze potrzebowała to dzwoń .-uśmiechnął się promiennie Zayn . 
Ja: Dobrze...-ucałowałam chłopaka w policzek i zaraz go już nie było . Zamknęłam drzwi i rzuciłam się na sofę w salonie . Próbowałam się odprężyć i przemyśleć co dalej będzie z Harrym ale niestety przerwał mi dzwoniący telefon . Podniosłam go i odebrałam to Luke .
Luke : Cześć mała .
Ja: Cześć duży .-uśmiechałam się mówiąc to .  
Luke : Mam do Ciebie sprawę .
Ja: No słucham Cię .
Luke : Czy Anthony i Jason mogli by u Ciebie przenocować jedną noc ? 
Ja: Tak jasne a kiedy ?
Luke : W niedzielę przed wylotem .
Ja: No dobra .
Luke : A no i mam dla Ciebie mały prezent na święta .
Ja: Jaki ? -uśmiechnęłam się 
Luke : Możesz zabrać tego swojego kochasia jeśli chcesz do Hiszpania tylko tak żeby nikt nie wiedział że jesteście razem .
Ja: Nie jesteśmy już razem...ale za to mogę zabrać całe 1D do Hiszpanii ? 
Luke : Przykro mi..Jeśli chcesz to ich weźmiemy .
Ja: Dziękuję Ci kochany jesteś !-krzyknęłam do słuchawki .
Luke : No wiem ! A jutro do Ciebie zadzwonię z życzeniami bo jestem u rodziny i trochę daleko żebym do Ciebie przyjechał .
Ja: No dobrze . To do usłyszenia buraku .-zaczęłam się śmiać .  
Luke: Cześć brzydalu .
Cieszę się bardzo że Luke zgodził się żeby chłopaki lecieli z nami  , na pewno cię ucieszą no i mam nadzieję że polecał . Dopiłam resztę wina i postanowiłam się położyć spać , poszłam na górę do sypialni przebrałam się w piżamę i położyłam do wygodnego łózka . Przysypiałam już i nagle zaczął dzwonić telefon spojrzałam na wyświetlacz dzwonił Harry . Po chwili odebrałam .
Ja: Cześć coś się stało ?-zapytałam zdziwiona .
H: Cześć chce z Tobą po gadać..bo chłopaki nie pozwolili mi do Ciebie jechać .-no super on jest najebany że nie wiem .
Ja: Harry Ty coś piłeś ? 
H: Trochę ale to nie to jest teraz ważne posłuchaj mnie przez chwilę .Jeśli mogę Cię przeprosić za własne istnienie to przepraszam..Jeśli da się przeprosić za istnienie to przepraszam za to że żyje..Z całej siły. 
  • Ja: Harry co Ty gadasz ?!?
  • H: Samą prawdę skrzywdziłem Cię tyle razy...
  • Ja: A ja Ci wybaczyłam tak ? pogadamy o tym jutro dobrze a teraz idź spać .
  • H: Dobrze . Kocham Cie skarbie .
  • Ja: Ja Ciebie też .-rozłączyłam się i po chwili odpłynęłam w śnie.  

Cześć mordki ;*
Jest już 17 rozdział ;D
Mam nadzieję że się podoba ;p
Bo mi się wydaję że go schrzaniłam...
Niedługo pojawi się 18 rozdział xd
Zdradzę wam że w następnym rozdziale Harry nie będzie potrafił poradzić sobie  z tym że ktoś może zająć jego miejsce u boku Viki i zacznie sięgać po alkohol..
Komentować proszę !!!!

Buziaki ;**

czwartek, 16 stycznia 2014

Rozdział 16

Rozdział 16

*Ja*

Ja: Tak wiem słyszałam jego bełkot -wtuliłam się w chłopaka i upiłam łyk wina a miłe chwile przerwał dzwonek do drzwi spojrzałam na Zayna i poszłam odtworzyć je a tam ujrzałam zdenerwowanego Louisa . Wpuściłam go do środka i patrzyłam na niego ze zdziwieniem .
Ja: Cześć Lou .-uśmiechnęłam się do niego
Lou: Cześć słuchaj jest u Ciebie Zayn ? -zapytał się rozglądając za mną a jego wzrok spoczął na jednym punkcie .
Z: Jestem a co ? -zapytał chłopak stojący tuż za mną .
Lou: Zayn dla dobra Viki i swojego radzę Ci się stąd jak najszybciej zabierać .-powiedział na jednym oddechu Lou .
Ja: Ej..co się stało ? -zapytałam zdenerwowana .
Lou: Harry coś bełkotał że Zayn jest u Ciebie i się no yyy..kochacie.-Louis się trochę zmieszał no nie dziwie się mu to głupio zabrzmiało .
Z: Hahah...!-Zayn zaczął się śmiać tak głośno że nie wiem .
Lou: No i z czego się kurwa śmiejesz baranie ? -Zayn dostał po głowie od Louisa -Harry jest rozwścieczony i pewnie nie długo tu będzie i was oboje pozabija za to co wy odwalacie .-niebieskooki spojrzał na mnie ze złością .
Ja: Lou my nic nie robiliśmy . Zayn chciał poprawić mi humor i dopiec  Harremu i nagadał mu jakieś głupoty to wszystko nic nie było .-uśmiechnęłam się do chłopaka .
Z: To prawda nic nie było..-potwierdził Zayn ze smutkiem ?
Lou: Całe szczęście ale i tak wam się dostanie..a o co się pokłóciliście ? -zapytał Louis
Ja: Przepraszam ale...-nie dokończyłam bo przerwało mi walenie do drzwi . Bałam się podejść i otworzyć bo mógł by stać za nimi rozwścieczony  Harry . Spojrzałam na chłopaków i podeszłam do drzwi złapałam za klamkę i je otworzyłam a tam stał Niall z rozwalonym nosem .Spojrzał na mnie z współczującą minął jak to by miała być moja ostatnia chwila życia..a może jest? Niee Harry by mi nic nie zrobił...chyba ! Chłopak wszedł do środka i skierował się w kierunku chłopaków .
Ja: Niall co Ci się stało ? -podeszłam do niego ze szmatką i zaczęłam wycierać jego nosek .
N: Nic takiego..-Jeżeli Harry mu to zrobił to wyjdę z siebie !
Ja: Chłopaki powiedzcie że nie on mu to zrobił..-powiedziałam szlochając po czym wtuliłam się w ramię Nialla a on objął mnie  ramieniem i głaskał po plecach .
Ja: Gdzie on jest ?-zapytałam się odklejając się od Nialla .
Z: Ale kto ?-zapytał zdziwiony Zayn .
Ja: No Harry chce z nim pogadać .
N: Jest na tyle twojego podwórka Liam go uspokaja , ale proszę Cię nie idź do niego .-Ruszyłam w stronę drzwi ale Zayn z Niallem złapali mnie za ramię .
Ja: Chłopaki proszę puście mnie .-oni nie mieli zamiaru mnie puścić .
Lou: Chłopaki zostawcie ją .-powiedział stanowczo Lou .
Z: Co Ty kurwa zwariowałeś !?!-warknął Zayn .
Lou: Uspokój się on ją kocha i nic jej nie zrobi ale za to Tobie może zmasakrować buźkę .-chłopaki mnie puścili a ja wyszłam na tył ogrodu i zobaczyłam rozwścieczonego Harrego i Liama który próbuje go uspokoić .Podeszłam do nich a Harrego wzrok momentalnie zatrzymał się na mojej twarzy .
H: Liam kurwa puść mnie !!!-krzyknął Loczek i wyrwał się z uścisku Liama i podbiegł do mnie przyciskając mnie do ściany .
L: Harry zostaw ją chcesz jej krzywdę zrobić ? -zapytał delikatnie Liam podchodząc do niej 
H: Masz mi kurwa powiedzieć czy bzykałaś się z tym fiutem !?!-warknął .
Ja:  Nie ! Zayn powiedział to żeby Cię wkurzyć !!-warknęłam .
H: Liam zostaw nas samych musimy pogadać .-powiedział obojętnie Hazz puszczając mnie z uścisku .
L: Harry ale nie rób głupstw bo będziesz tego żałował.-powiedział Liam i wszedł do środka domu .
H: Przepraszam za to co powiedziałem rano..nie wiem co we mnie wstąpiło .-Loczek usiadł na bujawce i złapał mnie za ręce ale ja je zabrałam .
Ja: Harry to za daleko zaszło..pobiłeś Nialla i jeszcze teraz prawie mnie pobiłeś..-powiedziałam spoglądając mu w oczy .
H: Co masz na myśli bo nie rozumiem ?-zapytał .
Ja: My chyba powinniśmy...




Hejka mordki ;**
No i jest rozdział 16 !
Mam nadzieję że się podoba xd
Teraz będzie więcej scen ze złym Harrym bo będzie miał do tego powody i to duże no , ale to w kolejnych rozdziałach ;p
Komentować !!!


Całuski :***
  

sobota, 11 stycznia 2014

Rozdział 15

Rozdział 15

*Ja*

Harry się chyba troszeczkę wkurzył ale dobrze mu tak.Stałam w oknie i nagle poczułam mocny uścisk na ramieniu chłopak mnie siłą odwrócił w swoją stronę i popchnął na łóżko nachylając się na mnie .
H: To co skarbie dostanę to czego chce czy mam to zrobić siłą hmm..?-patrzyłam w jego oczy przepełnione złością i pożądaniem . Nie mam zamiaru mu ulegać ma ponieść karę .
Ja: Chyba sobie żary robisz że mnie teraz bzykniesz !?!-odepchnęłam go od siebie , wstałam z łóżka i poszłam do garderoby żeby się w coś ubrać . Słyszałam ciężkie korki za mną .
H: Kurwa albo mi się teraz oddasz albo tego pożałujesz !-chłopak warknął na mnie a ja zaczełam się z niego śmiać .
Ja: O nie chłopczyku ja nie jestem taka że za każdym razem daje jak Ty sobie tego życzysz ! Możesz zadzwonić do Davida on Ci jakoś dogodzi !-wypowiedziałam to przez zaciśnięte zęby i patrzyłam się na twarz Loczka .
H: Chyba od tego jesteś żebym mógł się z Tobą kochać kiedy będę chciał a chce tego teraz rozumiesz ?!!-może i bałam się Harrego ale nie mam zamiaru się tak szybko poddawać .
Ja: To złą sobie dziewczynę wybrałeś ! -warknęłam i zaczęłam szukać jakiś ubrań .
H: Najwidoczniej tak !!!-wtedy wpadłam w furię odwróciłam się w stronę Loczka i walnęłam go z plas kacza w twarz . On spojrzał na mnie gniewnymi oczami .
H: Masz mnie do cholery jasne przeprosić !-chłopak warknął na mnie i zbliżył się do mnie .
Ja: Nie mam zamiaru ! Jeżeli Ci nie pasuje to wypierdalaj do burdelu tam Ci każda da !
H: I kurwa tam pójdę bo własna dziewczyna nie chce się ze mną pieprzyć !-mówił to z taką satysfakcją a mnie to zabolało .
Ja: Wypierdalaj mi z tego domu i nigdy nie wracaj !-chłopak spojrzał na mnie gniewnymi oczami i zaraz go nie było . Zaczęłam ryczeć jak małe dziecko rzuciłam się na łóżko i nie miałam zamiaru z niego wychodzić . Tak jutro jest Wigilia a ja będę sama po prostu super . Usłyszałam sygnał mojego telefonu wzięłam go do ręki a na wyświetlaczu widniał numer Zayna . Po chwili wahania odebrałam .
Z: Cześć piękna przypominam Ci że jutro spędzasz z nami Wigilię .-jak ja ciesze się że on zadzwonił .
Ja: Słuchaj Zayn ja nie przyjdę przepraszam..-powiedziałam łamiącym się głosem .
Z: Ej..słońce co się dzieje ?
Ja: Zayn to nie jest rozmowa przez telefon możesz do mnie przyjechać ? proszę .
Z: No jasne zaraz u Ciebie będę .-rozłączyłam się i postanowiłam się trochę ogarnąć znowu pomaszerowałam do garderoby i wybrałam ten zestaw . Założyłam go na siebie i poszłam do łazienki ubyć twarz , która była zalana łzami . Przemyłam twarz i ułożyłam włosy nie malowałam się już bo nie miałam siły po głowie chodziły mi tylko słowa Hazzy . Usłyszałam dzwonek do drzwi i szybko zbiegłam je odtworzyć . Ujrzałam tam jak zwykle świetnie wyglądającego Zayna .
Z: Cześć śliczna .-chłopak ucałował mnie w policzek .
Ja: Cześć wchodź zapraszam .-skierowałam się z chłopakiem do salonu i usiedliśmy na kanapie .
Ja: Chcesz coś do picia ? może wino albo coś mocniejszego ?-dopiero 14 no ale musiałam się czegoś napić
Z: Może wino .-chłopak uśmiechnął się promiennie a ja poszłam do kuchni i wzięłam najlepsze wino , kieliszki i otwieracz . Usiadłam przy chłopaku i podałam mu butelkę i otwieracz po czym nalała do kieliszków .
Z: Mów co się stało ? -chłopak złapał mnie za rękę i spojrzał mi w oczy .
Ja: Pokłóciłam się z Harrym..-łzy zaczęły mi lecieć a Zayn obtarł je swoim kciukiem .
Z: Nie chcę patrzeć jak przez niego cierpisz to mnie rozwala od środka..-chłopak objął mnie ramieniem .
Ja: O..On powiedział że wybrał chyba nie właściwą dziewczynę bo..bo nie chciałam się z nim kochać...-rozkleiłam się już całkiem przypominając te słowa .
Z: Zabiję tego skurwiela nie pozwolę mu żeby Cię krzywdził . Jesteś najcudowniejszą kobietą jaką znam i nie rozumiem jak on tak może mówić..-Zayn patrzył mi prosto w oczy one były takie ciepłe brakowało mi takiego ciepła które on mi daje .
Ja: Dziękuję Zayn za to że jesteś ze mną .-przytuliłam się do chłopaka .
Z: To jak będzie z tą Wigilią ? -no tak zapomniałam .
Ja: Będzie lepiej jak zostanę w domu..-powiedziałam patrząc na świecącą się choinkę w rogu .
Z: Nie będę Cię namawiał , bo ja spędzę z Tobą te święta .-w jego oczach pojawiły się iskierki szczęści .
Ja: A co z chłopakami ?
Z: Po dziele się szybko z nimi opłatkiem i przyjadę do Ciebie .-ucieszyłam się bo nie spęde ich sama .
Ja: Ciesze się .-nagle telefon Zayna zadzwonił a on spojrzał na mnie trochę zmieszany .
Z: Co chcesz ? -zapytał wkurzony.
Ktoś: Gdzie jesteś ?!?-ten znajomy głos to Harry .
Z: A co Cię to obchodzi !-warknął do telefony Zayn .
H: Co jakąś pannę obracasz ? -Loczek zaczął się śmiać a Zayn zrobił podstępny uśmieszek .
Z: A żebyś wiedział .-chłopak puścił do mnie oczko chciał wkurzyć Harrego .
H: Ooo..kogo może znam ? -Hazz zaczął się śmiać ale się wkurzy .
Z: Znasz na pewno a nazywa się Wiktoria Moroz wiesz niezła jest w łóżku .-Zayn zaczął się śmiać i włączył na głośno mówiący .
H: Co kurwa !?!-Harry krzyknął ze złością w głosie .
Z: To co słyszysz dobra spierdalaj mam lepsze zajęcie .
H: Jeżeli ją tchniesz to Cię zabiję obiecuje .-Zayn się rozłączył i zaczął się śmiać a ja razem z nim . Turlałam się po łóżku nie mogąc się przestać śmiać .
Ja: Dziękuję że mi po prawiłeś humor jesteś kochany .-ucałowałam Zayna w policzek .
Z: Zawsze do usług kochanie .Harry nie próżnuje jest już nawalony .-no tak mogłam się spodziewać ale zwisam mi czy będzie zły muszę stawić mu czoło .
Ja: Tak wiem słyszałam jego bełkot -wtuliłam się w chłopaka i upiłam łyk wina a miłe chwile przerwał dzwonek do drzwi spojrzałam na Zayna i poszłam odtworzyć je a tam ujrzałam....




Hejka ;*
No i mamy 15 rozdział xd
Przepraszam że tak długo nie dodawałam ale mam małe problemy ze zdrowiem :/
Pisałam go na szybko i mam nadzieję że wam się spodoba xd
Uhuhu jest tu troszkę brutalny Harry <3
Następny rozdział postaram się dodać niedługo ;p
Proszę komentować !!!

Buuuzzzia;***

piątek, 3 stycznia 2014

Rozdział 14

Rozdział 14

*Harry*
Obudziłem się o 8:30 i postanowiłem zrobić mojej ukochanej śniadanie . Wyślizgnąłem się z pod kołdry i zeszedłem do kuchni . Przygotowałem potrzebne mi składniki do robienia naleśników i zacząłem je piec . Usiadłem przy stole popijając poranną kawę i czekałem aż mój skarb wstanie . Nagle zaczął dzwonić mój telefon a na wyświetlaczu pojawił się numer Davida chłopaka którego poznałem ni dawno w klubie .Z Davida jest całkiem fajny gość można sobie z nim porządnie pogadać .


*Ja*
Obudziły mnie znowu ładne zapachy . Obróciłam się na plecy i spojrzałam na łóżko ale Hazzy nie było . Wstałam i zakradałam się na dół do kuchni chcąc usłyszeć rozmowę Harrego przez telefon . Ale ze mnie gumowe ucho ! Podeszłam cichutko tak aby wszystko słyszeć..Szczęście Hazz włączył na głośno mówiący .
Ktoś : Co tam u Ciebie stary ? -tego głosu to jeszcze nie słyszałam .
H: A jakoś leciu a u Ciebie David ? -to już wiem jak się nazywa nieznajomy głos .
D: A dobrze . Jak tam z twoją modeleczką ? puknąłeś już ją ?-no nie kurwa rozpierdolę go zaraz !
H: Kurwa stary wczoraj .-chłopak o imieniu David zaczął się śmiać a Harry razem z nim .
D: No i co dobra jest ? -kurwa rozpierdolę Harrego na kawałki nie chciałam przerywać tej rozmowy ponieważ chciałam gorzej się wkurzyć i pokazać na co mnie stać .
H: Stary ona jest taka gorąca że patrzyłem tylko na jej ciało i już się podnieciłem .-hmm..to akurat było słodkie z jego strony .
D: Kurwa musisz mi ją pokazać .-David zaczął się śmiać ale Harremu nie było chyba do śmiechu .
H: A tylko byś ją tkną a bym Ci łeb uciął .-miło Loczek był o mnie zazdrosny .
D: Stary spokojnie .Dobra to do zobaczyska zakochańcu.-po tych słowach chłopak po drugiej stronie zaczął się śmiać .
H: Cześć frajerze .-No to teraz Loczuś się pobawimy . Weszłam do kuchni zła jak osa i złapałam w rękę jego telefon i rzuciłam o ścianę .Usiadłam przy stole i zaczęłam wcinać naleśniki zrobione przez tego kutasa który patrzył się na mnie jak na chorą psychicznie .
H: Skarbie co Ty odwalasz ? -chłopak spytał się mnie z rozbawieniem .
Ja: Teraz nie będziesz gadał ze swoimi kumplami o tym że mnie puknąłeś .-wstałam ucałowałam go w policzek i nalałam sobie kawy . Biednemu Loczusiowi opadła kopara . Chłopak złapał mnie za podbródek i skierował w swoją stronę .
H: Słyszałaś ? - oj teraz to ja się pobawię .
Ja: Tak wszystko.-znowu ucałowałam go w policzek i pomaszerowałam na górę do łazienki wziąć prysznic a Harry za mną .Zabrałam za sobą czystą bieliznę i poszłam do łazienki rozebrałam się i weszłam pod ciepłe strumienie . Poczułam ręce na biodrach i odwróciłam się w stronę chłopaka .
H: Skarbie gniewasz się ? -no i zaczynamy zabawę .
Ja: Nie bo nie mam powodów .-Zbliżyłam się do Harrego i zaczęłam namiętnie całować w usta zjeżdżając pocałunkami wzdłuż jego szyi . Złapałam jego męskość w swoje dłonie i zaczęłam masować , słyszałam tylko jęki Hazzy i czułam jak jego kolega staje na baczność.  Mój plan szedł w dobrym kierunku .

H: Skarbie proszę mogę w ciebie wejść.-chłopak odwrócił mnie do siebie plecami i pocierał się o mnie swoim przyjacielem . Loczek cicho jęczał i chciał już we mnie wejść ale jemu się szybko wywinęłam i wyszłam w ręczniku z łazienki słysząc obelgi kierowane w moją stronę . Harry się chyba troszeczkę wkurzył ale dobrze mu tak.Stałam w oknie i nagle poczułam mocny uścisk na ramieniu chłopak mnie siłą odwrócił w swoją stronę i...


Siemanko mordeczki ;*
No i jest rozdział 14 ;p
Mam nadzieję że się wam spodoba ;D
8 komentarzy następny rozdział xd
Proszę komentować !!!

Buuuzzia ;*