Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 29 grudnia 2013

Rozdział 13

Rozdział 13
*Ja*

Obudziłam się wtulona w klatkę Hazzy który jeszcze spał wydostałam się z uścisku i pomaszerowałam do salony .W domu panowała cisza więc każdy pewnie jeszcze spał obeszłam cały dom i ani żywej duszy . Postanowiłam zrobić chłopcom śniadania po paru minutach na stole stały pysznie wyglądające omlety . Zasiadłam do stołu pijąc kawę i usłyszałam czyjeś kroki na schodach , a za ściany pokazała się blond czupryna Nialla .
Ja: Cześć głodomorku .-przywitałam się promiennie .
N: Hej Viki . Wiesz jak bardzo Cię kocham prawda ? -chłopak podszedł do mnie i przytulił od tyłu .
Ja: No właśnie nie wiem wiesz ? -zaśmiałam się ale zaraz z poważniałam bo zobaczyłam Harrego wpatrującego się w nas jak się przytulamy z Niall. Szybko ode mnie odskoczył i zasiadł do stołu zajadając się omletami .
H: Widzę że nie tylko ja Cię kocham..-Harry spojrzał z nienawiścią na blondaska .
N: Oj Hazz przestań my się tylko wygłupialiśmy .-spojrzałam na Loczka a ten mało co nie wybuch ze złości.Na szczęście kłótnie przerwali chłopacy którzy przyszli .
Lou: Cześć słońce .-powiedział do mnie promiennie i ucałował mnie w policzek na co ja się zaśmiałam .
Ja: Cześć śpiochy .-poczochrałam włosy Zayna który siedział obok mnie .Każdy zajął się wcinaniem omletów lecz po chwili tę cisze przerwał Liam .
L: Viki chciałabyś spędzić te święta z nami ? -wszyscy spojrzeli się na mnie .
Ja: Czemu nie i tak nie jadę do swojej rodziny , bo się do siebie nie odzywamy więc się zgadzam .-uśmiechnęłam się promiennie .
Lou: To super poznamy się lepiej i po wkurzamy trochę Loczka bo jest o Ciebie mega zazdrosny .-wszyscy wybuchli śmiechem a Harry walnął Lou w głowę i odszedł wkurzony od stołu .
N: Co się z nim dzieje ?-chłopaki tylko pokręcili głowami .
Ja: To ja pójdę z nim pogadać..-spojrzałam na nich i odeszłam od stoły wbiegłam po schodach na góre i otworzyłam pierwsze drzwi od lewej gdzie znajdował się Harry . Loczek stał przy oknie i ściskał mocno pięści podeszłam do niego na palcach i wtuliłam się w jego plecy .
Ja: Kochanie co się dzieje ?-zaczęłam szeptać .
H: Nic się nie dzieje.-odpowiedział obojętnie i wyswobodził się z mojego uścisku i usiadł na łóżku .
Ja: No przecież widzę dziś przy śniadaniu naskoczyłeś na Niall !?!-popchnęłam Harrego tak aby się położyła i usiadłam okrakiem na jego brzuchu wpatrując się w jego oczy .
Ja: Jeśli mi kurwa nie powiesz możesz wypierdalać z mojego życia ! -powiedziałam mu na ucha i spojrzałam mu w oczy zobaczyłam w nich złości ale i też strach .
H: Jestem o Ciebie zazdrosny rozumiesz kurwa ?!?-krzyknął i zakrył twarz rękoma .
Ja: Ale czy ja Cię zdradzam ? Ja się tylko wygłupiałam z Niallem co już nie mogę nawet się do przyjaciela przytulić bo Ty wpadasz zaraz w furie!?!-krzyknęłam i zsunęłam się z Loczka i podeszłam do okna . Miałam tego dość najpierw ten głupi zakład , potem Zayn cały w krwi a teraz chorobliwa zazdrość już się boję co będzie dalej...poczułam ręce Hazzy na biodrach i się odwróciłam do niego twarzą .
H: Kochanie nie gniewaj się na mnie po prostu jesteś najcudowniejszą i najpiękniejszą kobietą na świecie i mam prawo być zazdrosny .-chłopak zbliżył swoją twarz do mojej i pocierał mój boliczek swoim nosem .
Ja: Dobra ale to ostatni raz..następnym razem dostaniesz po głowie !-powiedziałam poważnie a Loczek zaczął się śmiać .
H: Skarbie ja mam za pół godziny trening więc zostajesz tu z tymi bałwanami czy jedziesz do swojego domku ? -przytuliłam się do Harrego i nie miałam ochoty się od niego odklejać .
Ja: Pojadę do siebie i może przygotuję jakąś kolacje co Ty na to ?
H: Skarbie wiesz że Cię kocham prawda ?-pokręciłam przecząco głową a Loczek zbliżył się i wyszeptał mi do ucha co by chciał dzisiaj ze mną zrobić..
Ja: Zboczuch jeden.-pomaszerowałam do szafy Harrego i wyciągnęłam z niej jego dresy .Założyłam je na siebie i wróciłam do sypialni mojego chłopaka który był już gotowy na trening .Zeszliśmy razem na dół i ubraliśmy się .
H: Chłopaki jadę na siłownię a Viki do siebie !-Harry krzyknął i wyszliśmy . Loczek pocałował mnie na pożegnanie i każdy z nas wsiadł do swojego auta..



Siemanko ;)
No i jest rozdział 13 !!!
Hmm..trochę się nad nim namęczyłam bo nie miałam pomysłów..:/
Aaa...w 14 rozdziale będzie scenka +18 *__* hahaha
Rozdział 14 postaram się dodać po Sylwestrze ;p
Proszę komentować !!! 5 komentarzy następny rozdział xd
Buuuzziale :**

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Życzonka ;)

Życzenia

Kochani chciała bym wam życzyć wesołych , pogodnych i szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia.
Wspaniałych prezentów ale i też mile spędzonych chwil z najbliższymi .
No i oczywiście udanego Sylwestra !

Wesołych Świąt !
Buziaki :*



Rozdział 12

Z dedykacją dla Martyny Kaszuby dziękuję że jesteś ;* <3 Ten rozdział jest dla Ciebie ;)
Rozdział 12
*Ja*
Ja: Dobrze ale pamiętaj tyko raz Ci uległam .-zaczęłam zdejmować koszulę z Loczka a on ściągał ze mnie sukienkę . Lecz te miłe chwilę nie trwały długo ponieważ do pokoju wtargnęli Louis z Zaynem . Zrzuciłam z siebie loczka i poprawiłam sukienkę .
Lou:A co wy dzieciaki robicie co ? i nie zaprosicie nas na taką zabawę ?-spojrzałam na Louisa a on zrobił smutną minkę a ja wybuchłam śmiechem razem z Harrym.
Z:Dobra dość tego miziania Lou potem zrobicie sobie trójkącik a teraz zapraszam wszystkich do salonu ubierać to wielkie drzewko zwane choinką .-palnęłam się w czoło i patrzyłam na Lou .
Lou:A no właśnie ja jestem chętny na ten trójkącik .-Marchewa spojrzał na mnie i mignął mi oczkiem i wyszedł z pokoju .
Ja:Boż z jakimi ja się zbocz uchami zadaje .-mamrotałam pod nosem .
H:Słyszałem to skarbie .-Harry wyszedł ze swojej garderoby i podał mi swoje ciuchy .-Załóż moje ciuchy będzie Ci wygodniej a ja idę pomóc ubierać im tą choinkę bo znając ich to zaraz się coś stanie..-Loczek był jakiś markotny odkąd chłopaki wpadli do pokoju .
Ja:Ej..co się stało jesteś jakiś markotny ?-złapałam chłopaka za rękę i przyciągnełma do siebie .
H:Kurwa bo Ci debile nie mogą pukać tylko od razu wparowywują do pokoju ! a ja mam na Ciebie taką wielką ochotę skarbie .-Loczuś zaczął całować mnie po szyi ale ja go delikatnie od siebie odsunęłam .
H:Skarbie proszę zrobimy to szybciutko i pójdziemy ubierać tą zakichaną choinkę co ?-chłopak spojrzał na mnie z minką zbitego pieska .
Ja:Nie Harry idź pomóc chłopakom ja się przebiorę i dołączę do was a jutro dostaniesz nagrodę dobrze ?-spojrzałam znacząco na chłopaka a ten od razu wyparował pomóc reszcie zespołu . Przebrałam się szybko w za duża bluzkę Loczka i spodnie dresowe i pomaszerowałam do salonu a tam ujrzałam Louisa służącego jako choinka .

Zaczęłam się głośno śmiać a w moją stronę obróciło się pięć głów szczerząc się .
Ja:Wy serio jesteście nie normalni ! -krzyknęłam śmiejąc się w głos .
N:Ale za to nas kochasz prawda ?-uśmiechną się uroczo Niall
Ja:Oj prawda . Co wy na to wy ubierzecie choinkę a ja zrobię kolację ? -Niall podbiegł do mnie i przerzucił mnie przez ramię i szybko maszerował do kuchni po chwili mnie postawił na ziemi i wpatrywał się tymi niebieskimi patrzałkami .
Ja:Słodki jesteś .-uśmiechnęłam się i poczochrałam chłopaka po głowie .-co chcesz na kolację hmm..?
N:Zrobisz naleśniki z truskawkami i czekoladą prosee ? -Niall spojrzał na mnie tak słodko że nawet nie miałam ochoty się sprzeciwić .
Ja:Dobrze a teraz zmykaj do chłopaków .-przygotowałam sobie wszystkie składniki potrzebne do naleśników i po chwili zaczęłam je smażyć . Podczas robienie kolacji cały czas słyszałam śmiech Hazzy i Lou albo jakieś krzyki . Po paru minutach naleśniki było gotowe .
Ja:Chłopaki kolacja chodźcie .-krzyknęłam głośno a do kuchni przyleciał pierwszy Niall a za nim reszta . Każdy rozsiadł się na krześle i smakował naleśniki .
Ja:I co smakują ? -spojrzałam na nich i każdy z nich był brudny czekoladą .
H:Skarbie one są pyszne .-Loczek pogłaskał się po brzuszku .-a Ty czemu nie jesz ? .
Ja:O tej porze ? jest 23:30 wiecie ile to kalorii a po za tym nie jadam naleśników .-powiedziałam obojętnie a głowa Nialla odwróciła się w moją stronę .
N:Ty sobie chyba żartujesz wyglądasz jak patyk spójrz na mnie ja jem i nie tyje .-uśmiechnął się pewnie Niall .
Ja:Jedz jedz łakomczuszku bo chłopaki Ci zjedzą .-Po skończonej kolacji każdy pożegnał się i poszedł do swoich pokoi a ja z Harrym zostałam .
Zaczęłam zmywać naczynia i poczułam czyjeś ręce na biodrach odwróciłam się i spotkałam soczyste usta Hazzy  .Całowaliśmy się namiętnie pragnąc swojej bliskości ale po chwili przerwaliśmy bo Loczek wsadził rękę do zlewu z wodą .
H:No kurwa czy jak zawsze coś zaczynamy to muszę coś zwalić .-Harry się wkurzył i poszedł do swojej sypialni a ja dokończyłam zmywanie naczyń. Skończywszy zmywać poszłam do sypialni Loczka otworzyłam drzwi i zauważyłam leżącego Harrego tyłem do mnie . Zdjęłam spodnie i zostałam w samej koszulce i wślizgnęłam się pod cieplutką kołdrę przytulając się do Hazzy ale on się odsunął.
Ja:Harry śpisz ? -powiedziałam cichutko .
H:Nie bo co ? -usłyszałam niemiły głos chłopaka .
Ja:Pytam się tylko . Czy Ty zawsze musisz być wkurwiony i chamski jak nie możesz kogoś bzyknąć ?!-zapytałam .
H:Tak kurwa muszę bo mam na Ciebie wielką ochotę i nie mogę się opanować żeby Cię nie zerżnąć rozumiesz ?-Loczek położył się na plecach a ja weszłam na niego kładąc się tak aby jego twarz była przy mojej .
Ja:Obiecałam Ci że jutro będziesz miał niespodziankę tak ?-patrzyłam się w przepełnione oczy czernią .
H:No tak przepraszam skarbie ale za bardzo mnie pociągasz no a teraz idziemy spać. -Harry przeturlał mnie tak ze leżałam na boku a on wtulony we mnie .
H:Dobranoc skarbie . Kocham Cię .-Loczek ucałował mnie w tył głowy .
Ja:Dobranoc i ja Ciebie też .-po paru minutach odpłynęłam do krainy Morfeusza.


Siemanko ;*
Tak przed Świętami postanowiłam dodać jeszcze rozdział 12 xd
Mam nadzieję że się podoba ;)
No a rozdział 13 już niebawem xd
Proszę komentować ! 


niedziela, 22 grudnia 2013

Rozdział 11

Rozdział 11

H: Obiecuję . Mieliśmy spędzić inaczej ten wieczór ale mam dla Ciebie prezent .-Loczek wstał z kanapy i wyciągnął coś z tylnej kieszeni spodni o tworzył pudełeczko a w nim był piękny wisiorek .
Ja:Harry ale z jakiej to okazji ? -zapytałam bo wiedziałam że ten wisiorek był drogi .
H: Skarbie bez okazji chcę żebym o mnie pamiętała jak będę w trasie lub mnie koło Ciebie nie będzie . Loczek założył mi łańcuszek na szyję i ucałował w czoło .
Ja: Dziękuję a nawet jeśli bym nie dostała tego wisiorka to zawsze będę o Tobie pamiętać nawet jeśli bym nie chciała , bo za bardzo Cię kocham żeby o Tobie zapomnieć Harry.-wtuliłam się w ramie Harrego .
H: A może jakaś mała nagroda dla mnie ? -Harry zaczął się do mnie dobierać a ja trzasnęłam go po rękach .
Ja: Kochanie nie zasłużyłeś byłeś nie dobry a ja miałam na dzisiaj takie plany jeśli chodzi o sypialnię .-ucałowałam Loczka w policzek i powędrowałam do kuchni słysząc jak Hazz przeklina .Nalałam sobie soku i usiadłam przy barku sącząc napój .
H: Kobieto Ty to wiesz jak mnie podniecić !-krzyknął oburzony Harry idąc w moją stronę .Spojrzałam na Harrego a w jego spodniach urosło wybrzuszenie .
Ja: Kotku twój przyjaciel chce wyjść na wolność .-Harry podszedł do mnie z miną mordercy złapał mnie za nadgarstek i przybliżył  do swojego kroku .
H:Widzisz skarbie nawet na twoje słowa się podniecam .-złapałam Harrego za jego przyjaciela i ścisnełam a on tylko zajęczał gardłowo . Odsunęłam się z ręką i usiadłam na swoim miejscu a Loczek spojrzał na mnie z proszącą minął abym jeszcze raz to zrobiła .
Ja: Kochanie masz karę na sex i inne macanka .-spojrzałam na niego i wybuchłam nie opanowanym śmiechem .
H: Kobieto no i z czego Ty się tak śmiejesz podnieciłaś mnie tylko i zostawiłaś na pastwę losu .-wskoczyłam Harremu na ręce i szeptałam do ucha .
Ja: Misiu naucz się tego że ja zawsze będę Cię podniecać i zostawiać abyś sam sobie z tym i owym poradził .-Loczek uszczypnął mnie w pupą po czym puścił z powrotem na ziemie .
H: Ty chyba chcesz żebym został pedałem co ? -chłopak się do mnie podsunął i namiętnie mnie pocałował w usta .
Ja: Możesz być pedałem ale tylko moim .-odpowiedziałam na pocałunek .Obiełam Harrego rękoma a on podniósł mnie do góry i złapał z moje pośladki tak abym zaplotła nogi wokół jego talii. Poszliśmy z Harrym do sypialnie tak myślę że jego , położył mnie delikatnie na łóżku i zaczął namiętnie całować mnie po szyi rąbiąc zapewne malinki .
Ja: Harry nie mogę teraz uledz , bo byłeś nie grzeczny..-uszczypnęłam go w ramię ale on nie zareagował .
H: Kochanie proszę wiem że byłem nie grzeczny ale to Cię we mnie pociąga.-Uhh uległam Harremu ale to tylko jedyny raz .
Ja: Dobrze ale pamiętaj tyko raz Ci uległam .-zaczęłam zdejmować koszulę z Loczka a on ściągał ze mnie sukienkę . Lecz te miłe chwilę nie trwały długo ponieważ do pokoju wtargnęli...



Hejka Misiaki ;*
No i jest rozdział 11  ;p
Mam nadzieję że wam się spodoba ;)
Proszę komentować !!! 
Życzę wam wesołych i pogodnych świąt no i boskiego sylwestra :****

środa, 18 grudnia 2013

Rozdział 10

Rozdział 10
*Ja*
H: Ty skurwysynie zabiję Cię..-i wtedy usłyszałam ogromny trzask w telefonie i przerwało połączenie .Wybiegłam z domu zakładając na siebie marynarkę i wsiadając do samochodu . Jak najszybciej ruszyłam i po nie całych 15 minutach ujrzałam wielką willę .Bez pukania wleciałam do domu i skierowałam się do pierwszego pomieszczenia a tam ujrzałam zakrwawionego Zayna opierającego się o ścianę i resztę chłopaków na dworze szarpiących się z Harrym . Podleciałam szybko do Zayna i go uściskałam ze szczęścia że żyję .
Z: Viki a co Ty tu robisz ? -zapytał się zdziwiony chłopak .
Ja:Bałam się że Ci się coś stało i przyjechałam jak najprędzej .-złapałam jego twarz w dłonie i sprawdzałam co jest z jego twarzą . Zayn miał rozciętą wargę i łuk brwiowy .
Z: Viki chyba powinnaś iść do Harrego bo jak nas zobaczy to...-przerwałam Zaynowi bo nie mogłam go słuchać przecież mogę robić to co ze chcę i spotykać się z kim chce .
Ja: Zayn przestań jestem dorosła i mogę się spotykać z kim ze chcę .-pociągnęłam chłopaka do kuchni i popchnęłam go delikatnie na siedzenie .
Ja:Gdzie macie apteczkę ? -chłopak zeszedł z krzesła i wyciągnął z szafki apteczkę i ponownie usiadł na swoje miejsce .Zaczęłam opatrywać twarz Zayna gody do kuchni wparował wściekły Harry .
H: Odsuń się kurwa od niego albo pożałujecie tego obydwoje ! -przestraszyłam się go nigdy nie widziałam Hazzy takiego...
Ja: Uspokuj się chce pomóc Zaynowi potem jak go pobiłeś idioto !-warknęłam na niego i kontynuowałam opatrywanie twarzy chłopaka .
H: Mówię ostatni raz odsuń się od niego ! -Harry zbliżył się do mnie i chciał mnie popchnąć ale do kuchni wparował Louis i zatrzymał Loczka .
Lou:Co Ty do chuja odwalasz co ?!? chcesz pobić swoją dziewczynę !?!-krzykną na Harrego odpychając go ode mnie a swoim ciałem osłonił mnie Zayn . Przestraszyła  się Hazzy i zaczęłam płakać .
Z:I co Ty kurwa zrobiłeś co ?!? Ona przez Ciebie płacze i się boi debilu !-krzyknął Zayn i mnie przytulił głaskając po głowie .
H: Lou puść mnie kurwa ! Viki skarbie nie płacz przepraszam nie chciałem..-spojrzałam na Harrego a jego twarz złagodniała . Odeszłam od Zayna i podeszłam do Loczka i spojrzałam mu w oczy .
Ja:Harry co Ty odwalasz co ?!? pobiłeś swojego przyjaciela i teraz jeszcze się Ciebie boję że mi coś zrobisz nie znałam Cię od tej strony...-łzy zaczęły mi lecieć jak groch Harry przybliżył się do mnie i padł na kolana wtulając się w moje ciało .
H: Skarbie przepraszam nie panowałem nad sobą..Ciebie nigdy bym nie skrzywdził przecież wiesz .-uklęknęłam a nasze twarzy były na tej samej wysokości .
Ja:To nie mnie przepraszaj tylko Zayna na jego miejscu dostałbyś ode mnie w pysk .-Harry wyjrzał za mnie i spoglądał na Zayna .Loczek wstał i podszedł do Mulata .
H: Stary przepraszam Cię poniosło mnie jak przeczytałem ten liścik powinienem z Tobą o tym pogadać a nie od razu się na Ciebie rzucać..wybaczysz mi ? -Zayn spojrzał na mnie i się uśmiechną .
Z:Ale to ostatni raz bo Ci następnym razem oddam .-uśmiechnął się Zayn i oby dwoje się przytulili .
Lou :To my może was zostawimy .-uśmiechnął się słodko Lou i razem z Zaynem wyszli z domu tak jak wcześniej Niall i Liam .Harry złapał mnie za rękę i poszliśmy do salonu .
H: Przepraszam Cię po prostu jestem typem zazdrośnika i nie myślę nad tym co robię kiedy jestem w furii.-spojrzałam na Harrego a on spoglądał na mnie z miną zbitego szczeniaczka .
Ja:Obiecaj mi że to ostatni raz jeżeli się to powtórzy to będzie koniec Harry .-chłopak złapał mnie za rękę i pocałował .
H: Obiecuję . Mieliśmy spędzić inaczej ten wieczór ale mam dla Ciebie prezent .-Loczek wstał z kanapy i wyciągnął coś z tylnej kieszeni spodni o tworzył pudełeczko a w nim był...





Hejka ;*
No i jest rozdział 10 xd
Krótki no ale jest ;p
Rozdział 11 już niedługo ;)
Proszę komentować!!! 

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Rozdział 9

Rozdział 9

Wzięłam naleśnik i usiadłam do stołu po zjedzonym śniadaniu postanowiłam się ubrać szłam na górę i usłyszałam dzwonek do drzwi . Skierowałam się w stronę drzwi i je otworzyłam a w nich ujrzałam Zayna z wielkim bukietem róż.Byłam bardzo zdziwiona bo od kłótni z Harrym nie odzywaliśmy się do siebie .


Ja:Cześć a co Ty tu robisz ? -może to nie grzeczne się tak pytać ale byłam za bardzo zdziwiona ale też i zła bo Zayn zrobił takie głupstwo  z Harrym .
Z:Cześć mogę wejść ? -po Zayna minie było widać że jest bardzo smutny .
Ja:Tak wchodź .-chłopak wszedł i skierował się do kuchni .
Z:Viki chcę z Tobą pogadać to bardzo ważne .
Ja:No to słucham Cię .-usiadłam na krześle i wpatrywałam się w chłopaka .
Z:Przepraszam Cię za ten głupi zakład ja po prostu wtedy nie wiedziałem co robię i że to może Cię skrzywdzić . Zakochałem się w Tobie kiedy Cię zobaczyłem ale wiedziałem że Tobie podoba się Hazz i to dla tego ten głupi zakład..Jest mi cholernie źle że zniszczyłem naszą przyjaźń i jeśli powiesz że nie chcesz się już ze mną widzieć zrozumiem to..-nie pozwoliłam dokończyć chłopakowi i rzuciłam się na niego i go mocno przytuliłam .Odkleiłam się od chłopaka i spojrzałam mu prosto w oczy .
Ja:Zayn mogłeś mi to wszystko powiedzieć a nie kryć się z uczuciami.I nie chce stracić takiego przyjaciela jak Ty i wybaczam Ci .-chłopak się do mnie przytulił i wręczył mi ogromny bukiet róż .
Ja:Dziękuję są śliczne .-ucałowałam chłopaka w policzek i przygotowałam wazon aby je wsadzić .
Ja:Chcesz coś do picia może ? -chłopak usiadł na krześle i się mi przyglądał .
Z:Nie dziękuję .Wiesz bardzo ładnie wyglądasz w piżamie .-spojrzałam na chłopaka a on tylko mrugną do mnie oczkiem i zaczął się śmiać .Spojrzałam na swój ubiór i cała zburaczałam .
Ja:Zamknij się buraku to nie jest śmieszne .-walnęłam go w ramię .
Ja:A tak właściwie to gdzie Harry myślałam że coś nagrywacie czy coś ? -trochę to dziwne .
Z:Yyy...Harry musiał pozałatwiać jakieś sprawy rodzinne jak słyszałam .-chłopak się trochę zmieszał .
Kiwnęłam tylko głową i spojrzałam na zegarek była 15:00 no nieźle sobie pospałam .
Z:Dobra ja spadam .-odprowadziłam chłopaka do drzwi i się pożegnaliśmy .Powędrowałam na górę zabrałam ze sobą czystą bieliznę , skierowałam się do łazienki i wzięłam  prysznic . Po skończonej czynności wysuszyła sobie włosy i zakręciłam końcówki na lokówce . Skierowałam się do garderoby i przez pół godziny męczyłam się nad wybraniem stroju na wieczór . Gdy wreszcie wybrałam zestaw wróciłam do sypialni i spojrzałam na zegarek była 18:30 . W pędzie założyłam sukienkę i dobrałam do tego biżuterię , umalowałam się i byłam gotowa .Zeszłam na dół i zrobiłam sobie jeszcze kawę , usiadłam przy stole i wpatrywałam się w róże od Zayna . Nagle poczułam czyjeś ręce na talii i szybko się odwróciłam. Zetchnełam się z ustami Harrego .Odkleiłam się od niego .
Ja:Boż ale mnie przestraszyłeś .-powiedziałam wlepiając w niego oczy .
H:Było się trzeba zamknąć skarbie .-tym razem Harry nie spoglądał na mnie tylko na bukiet .No kurwa !!! miałam je schować bo Harry będzie się wypytywał .
H:Kurwa od kogo masz te kwiaty co skarbie? -Loczek spojrzał na mnie z gniewnymi oczami .
Ja:Kupiałam sobie..-powiedziałam cicho.Chłopak podszedł do bukietu i wyjął z stamtąd bilecik .
H:Kupiłaś sobie tak ? no i jeszcze może powiesz że napisałaś sobie liścik co ?!?-Harry warknął na mnie i zaczął czytać liścik :

"Viki przepraszam Cię jeszcze raz za to ,
To nie tak miało być ...
Jeśli czytasz ten liścik to wiedz że Cię kocham i nie przestanę"

Zayn

H:Kurwa zabiję gnoja a Ty będziesz po nim że mnie oszukałaś !-Harry rykną na mnie i zaczął kierować się w stronę wyjścia złapałam go za rękę a ten spojrzał mi w oczy swoimi czarnymi od złości .
Ja:Harry uspokój się proszę..co masz zamiar zrobić ?-spytałam się delikatnie aby go jeszcze gorzej nie wkurzyć .
H:Co mam zamiar zrobić ?!! zabiję tego skurwiela .-krzyknął i wyrwał swoją rękę i wyszedł trzaskając drzwiami .Poleciałam szybko po telefon i wybrałam numer do Zayna .Po trzech sygnałach wreszcie odebrał .
Z:Cześć śliczna co tam ? -zapytał się zadowolony .
Ja:Zayn kurwa jeśli jesteś w domu to z niego uciekaj !!!-krzyknęłam do słuchawki szlochając  .
Z:Viki co się dzieje .
Ja:Harry był u mnie i zobaczył bukiet od Ciebie i przeczytał liścik i jest mega wkurwiony .Powiedział że Cię zabije .-zaczęłam gorzej szlochać .
Z:Kurwa ! dobra Viki nie przejmuj się nic mi się nie stanie wszystko będzie...-usłyszałam w słuchawce głos Harrego który się wydzierał .
Ja:Zayn co się dzieje ?!?-krzyknęłam do słuchawki bo było głośno .I wtedy usłyszałam krzyk Harrego przepełniony nienawiścią .
H:Ty skurwysynie zabiję Cię..-i wtedy usłyszałam ogromny trzask w telefonie i przerwało połączenie .






Hejo Miśki ;*
Jest rozdział 9 !!!
Mam nadzieję że się wam podoba , bo mi strasznie :p
Następny rozdział postaram się dodać pod koniec tygodnia ;p
Proszę komentować!!! 
Całuski :***

piątek, 13 grudnia 2013

Rozdział 8 cz.2

Rozdział 8 cz.2
*Ja*

Naszą rozmowę przerwał dzwonek do drzwi wstałam i pomaszerowałam do drzwi otworzyłam je i ujrzałam wściekłego Luka wtargną do mojego domu a ja nie wiedział co się dzieje .
Ja:Cześć a co Ty tu robisz ? -powiedziałam zdziwiona .
Luke:Możesz mi wytłumaczyć co Ty odpierdalasz ? -zapytał się mnie wściekły Luk .
Ja:Ale o co Ci chodzi ? -zapytałam z głupią miną , do przedpokoju wparował Harry z kaprysem na twarzy .
Luke :O niego mi chodzi ! Wasze zdjęcia pojawiły się na TT jak się obejmujecie możesz mi to wytłumaczyć hmm..?-no super czy ci reporterzy muszą być wszędzie !?!
Ja:Mogę.Pogodziłam się z Harrym i zaczynamy wszystko od nowa .-powiedziałam spoglądając na Loczka z wielkim uśmiechem ale on nadal miał z kwaszoną minę .
Luke:Kurwa zaczynajcie sobie wszystko od nowa ale jak wrócisz z Hiszpanii a nie teraz każdy myśli że jesteście parą ! a z resztą wiesz co o tym Twoim związku i tej zakichanej gwiazdeczki myślę prawda ?!?-spojrzałam na Harrego od którego biło zawiścią . Po chwili Loczek podleciał do Luka i przyparł go do ściany .
H:Posłuchaj mnie kurwa raz bo więcej nie będę się powtarzał ! Odpierdol się ode mnie bo tego pożałujesz ! i nic Ci do tego z kim Viki jest to jest jej życie i nie masz prawa się w nie wpierdzielać jasne ? -byłam przestraszona stałam jak słup soli i nie mogłam się ruszać .
Luke:Nie . Nie jest jasne ! nie mogę patrzeć jak Viki niszczy sobie życie z takim zapatrzonym w siebie kutasem !-Harry się spiął i po chwili uderzył z główki Luka ten tylko się obsuną bo ścianie i leżał nieprzytomny .
Ja:Harry kurwa coś Ty narobił !?! -podleciałam szybko do Luka i sprawdziłam czy mu nic nie jest .Chłopak otworzył oczy i po mały wstał .
Ja:Luk idź do kuchni zaraz Cię opatrzę tylko porozmawiam z Harrym.-powiedziałam to przez zaciśnięte zęby .Chłopak powędrował do kuchni .
Ja:Czy Ty jesteś normalny ?!? musiałeś go uderzyć ?-powiedziałam z pełną zawiścią w oczach .
H:Tak musiałem kurwa żaden kutas nie będzie mnie wyzywał !-Harry tylko warknął .
Ja:To jest mój przyjaciel i jeśli by mu się coś stało to bym Cię zabiła ! a teraz przeproś go albo wypierdalaj z mojego życia raz na zawsze!?!- Harry tylko popatrzył na mnie i skierował się w stronę kuchni .
H:Przperaszam że Cię uderzyłem .-Harry podał rękę chłopakowi .
Luke:Ja też przepraszam poniosło mnie trochę .-Luke odpowiedział tym samym gestem i podał Loczkowi rękę .
Ja:Dziękuję .-powiedziałam stojąc i patrząc się na nich .
Luke:Dobra to ja spadam .
Ja:Ale miałam Cię opatrzeć .-powiedziałam zatroskana .
Luke :Mała nic mi nie jest .Tylko proszę uważajcie jak gdzieś wychodzicie to ważne .-powiedział uśmiechając się i wyszedł .Pomaszerowałam do salonu i usiadłam na kanapie a za mną przyszedł Harry i  położył się na moich nogach .
H:Skarbie gniewasz się ?-Loczek spojrzał na mnie tymi swoimi cudnymi oczkami .
Ja:Nie gniewam się , bo go przeprosiłeś .-uśmiechnęłam patrząc się w jego oczy .
H:Zrobiłem to dla Ciebie nie chciałem Cię znowu stracić .
Ja:Dziękuję .-cmoknęłam go w usta .
H:Kocham Cię wiesz ?-nachyliłam się twarzą do Harrego a nasze nosy się stykały .
Ja:Wiem ja Ciebie też kocham .-Hazza złączył nasze usta a nasze języki tańczyły ze sobą wspólnym rytmie.Oderwałam się od Harrego a ten tylko zamruczał zezłości .
Ja:Zostajesz u mnie na noc ? -Harremu od razu oczy się zaświeciły .
H:Oczywiście że zostaje .-Podniosłam Harrego ze swoich nóg i pomaszerowałam do łazienki na górze. Usłyszałam tylko głośne stąpanie za mną .
H:Co zamierzasz robić ? -szperałam w przebieralni szukając bielizny na przebranie .Wyszłam z przebieralni a Hazza już rozgościł się na moim łóżku .
Ja:Idę pod prysznic .-powiedziałam wchodząc do łazienki .Rozebrałam się i weszłam pod prysznic nie . Chcąc się odwrócić poczułam czyjeś ręce na swojej talii .
Ja:Ej..zboczychu a Ty gdzie ? -zapytałam się odwracając do Harrego twarzą .
H:Chciałem zaoszczędzić Ci wody skarbie .-powiedział całując moją szyję . Było to bardzo przyjemne ale po chwili się ogarnęłam .
Ja:Oj..kochanie nie kompinuj mi tutaj ja Ci się tak łatwo nie dam zwieść .-pocałowałam go i wyszłam z pod prysznica .Założyłam swoją bieliznę i wyszłam z łazienki a nie długo po mnie wyszedł zawiedziony Loczek i rzucił się na łóżko . Położyłam się  koło Harrego on objął mnie ramieniem i splątał nasze nogi .
H:Dobranoc skarbie .-powiedział cmokając mnie w czoło .
Ja:Dobranoc .-w Harrego ramionach szybko zasnęłam i odpłynęłam do krainy Morfeusza .
Rano obudziłam się czując ładny zapach z dołu obejrzałam się za siebie i nigdzie nie było Harreg . Wstałam z łóżka i zeszłam na dół do kuchni i na blacie zobaczyłam pysznie wyglądające naleśniki a obok nich liścik od Harrego .Wzięłam go do ręki i zaczęłam czytać :
Cześć piękna :*
Musiałem rano wyjść i nie chciałem Cię budzić ;)
Zrobiłem Ci naleśniki mam nadzieję że będą smakowały .
Bądź dziś gotowa na 20:00 zabieram Cię na kolację i mam dla Ciebie niespodziankę .
A i ślicznie wyglądasz w samej beliżnie ale i tak wolę Cię nago ;*

Kocham Cię Harry xx
Przeczytałam list i zaczęłam się śmiać z mojego zboczuszka . Wzięłam naleśnik i usiadłam do stołu po zjedzonym śniadaniu postanowiłam się ubrać szłam na górę i usłyszłam...






Hejka ;)
Jest 2 część trochę krótka ale nie miałam czasu żeby ją napisać :/
Mam nadzieję że się podoba xd
Rozdział 9 już niedługo ;)
Całuję ;***
Komentować !!!