Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 5 grudnia 2013

Rozdział 8 cz.1

Z DEDYKACJĄ DLA MARTYNY KASZUBY  DZIĘKUJĘ ZE CZYTASZ :***
 
Rozdział 8 cz.1
Lou: Yyym..oni..o boż one są na miejscu już .-coś mi tu nie pasuje ale nie wiem co .Droga minęła nam szybko , kiedy się zorientowałam byliśmy tak gdzie Harry mnie kiedyś zabrał a wspominał że nikt oprócz mnie nie zna tego miejsca ... Samochód się zatrzymał wysiadłam z samochodu i ujrzałam to.To było takie cudowne , jeszcze nikt nie zrobił czegoś takiego dla mnie..


Odwróciłam się do tyłu i dałam Lou pytające spojrzenie , bo nie wiedziałam o co chodzi.

Lou:To ja was może zostawię .-odwróciłam się do przodu i zobaczyłam to co chciałam zobaczyć od paru dni Hazzę .
H:Cześć ślicznie wyglądasz tak jak zawszę .-chłopak uśmiechną się .
Ja:Hej dziękuję a tak właściwie to co się dzieję , bo nie wiem ?-byłam bardzo szczęśliwa że Harry zrobił to dla mnie ale też zła bo Louis mógł mi odrazu powiedzieć o co chodzi , ale pewnie domyślili się że się nie zgodzę .
H:Chciałem z Tobą prozmawiać to dla mnie bardzo ważne .-Harry nagle posmutniał .
Ja:No dobrze to mów co chcesz powiedzieć .
H:Viki jest mi tak cholernie żle że się założyłem o Ciebie z Zaynem ale nie myślałem jeszcze poważnie o Tobie a teraz myślę i chciałbym...-przerwałam chłopakowi.
Ja:Harry porszę Cię..-nie dokończyłam bo teraz Harry mi przetwał.
H:Przepraszam za wszystko.Naprawdę nie chciałem żebyto tak wyszło .Zdałem sobię sprawę że popełniłem największy błąd w moim życiu...Kocham Cię strasznie .Już nie mam siły , nie mogę patrzeć jak Anthony może Cię dotykać a ja nie...Nie mam siły odkąd nie ma Ciebie , te pare dniu dały mi do zrozumienia że jesteś najważniejsza .Zrobię wszystko tylko wróć proszę...-zaczełam płakać nie wiedziałam co zrobić kocham Harrego ale boję się wróćić do niego że taka sytuacja może się powtórzyć .Wtuliłam się w ramię Harrego , którego tak potrzebowałam .
Ja:Hazz kocham Cię najbardziej na świecie , ale czasami mam ochotę Ci powiedzieć 'wyperdalaj' a po tem 'błagam wróć' . Boję się że znowu mnie skrzywdzisz za dużo osób które kochałam skrzywdziło mnie a nie chcę się na tobie zawieść .-wyszeptałam mu do ucha chłopak odsuną mnie od siebie i spojrzał w oczy .
H:Błagam daj temu skurwielowi którego kochasz szansę , bo nie przeżyję bez Ciebie .-Harremu zaczeły lecieć łzy..Kocham go ale niech się trochę pomęczy .
Ja:Dobrze zacznijmy wszystko od nowa a po tem się zobaczy dobrze ?-Harry musi się wykazać nie chcę żeby kolejny raz ktoś mnie skrzywdził .
H:Dobrze będzie tak jak zechcesz . Podoba Ci się te serce ? -spojrzałam na serce z kwiatków i świeczek to było przepiękne nie zapomniane przeprosiny .
Ja:Taak to jest prześliczne i bardzo romantyczne .-ucałowałam policzek Harrego .
H:To co odwiezc Cię do domu ? -przyznam trochę było mi zimno .
Ja:Tak jak byś mógł .-przytuliłam się do Hazzy .-to gdzie masz samochód ?
H:Ja nie jestem samochodem tylko motorem skarbie .-Harry pokazał mi palcem na motor a mi aż serce zaczło bić bo już dawno na nim nie jeździłam.
Ja:Żartujesz sobie ja już dawno nie jeżdziłam .-Harry się uśmiechną podniusł mnie do góry i posadził na motorze , dał kask i ruszył z piskiem opon .Wtuliłam się w Harrego ta chwila mogła by trwać wiecznie , po paru minutach zatrzymaliśmy się pod moim domem zgramoliłam się z motoru i oddałam Loczkowi kask .
Ja:Chcesz wejść ? -z grzeczniści zapytałam chodż nawet chiałam zeby wszedł .
H:Myślałem że nie zapytasz .-uśmiechną się wrednie i wędrował za mną .Otworzyłam drzwi i wpyściłam mojego gościa .
Ja:Rozgość się chcesz coś do picia ?-taak Harry już czuje się jak u siebie , bo grzebie mi w szawkach .
H:Masz coś mocnego może ?-taa zastanawia mnie baranie jak będziesz wracał?!?
Ja:No mam a jak wrócisz do domu hmm..?-a to ciekawe jak wróci do domu .
H:Jak wypiję to zostanę u Ciebie skarbie .-uśmiechną się cwaniacko .
Ja:Już Ci wraca twoje chamskie zachowanko kochanie ?
H:Taak wraca i już zostanie .-spojrzałam się na niego i wubychłam śmiechem pdałam mu butelkę piwa i rosiadłam się na kanapie .Przez godzinę oglądaliśmy jakiś film a raczej go rzegadaliśmy była godzina 20:00 .Naszą rozmowę przerwał dzwonek do drzwi wstałam i pomaszerwałam do drzwi otworzyłam je i ujrzałam wściekłego...

Jest część 1 rozdziału 8 ;D
Trochę króciutka ale mi się strasznie podoba więc dodałam xd
Proszę komentujcie to ważne , bo inaczej chyba usunę bloga :/ 

Rozdział 7

Proszę komentować !!!

Rozdział 7
 
 
H:Nie. Nie rozumiem wiesz !?! szybko sobie znalazłaś pocieszenie i to jeszcze jakiś chłoptaś .-Anthony odsunął mnie na bok , podszedł do Harrego złapał go za koszulę .
Serce waliło mi jak opętane , bo nie wiedziałam co zrobić .
A:Posłuchaj mnie Ty zakichana gwiazdko jeszcze raz nazwiesz mnie ' chłoptasiem ' a Ci tego nie daruję rozumiesz ? czy mam Ci to inaczej wyjaśnić?!?-na moje szczęście pojawił się Jason .
J:Anthony zostaw go będziesz miał kłopoty po co Ci to .-chłopak uspokoił swojego bliźniaka .Anthony puścił Harrego i podszedł do mnie i się przytulił .
H:Hah wiedziałem że z Ciebie mięczak .-Anthony chciał do niego podejść ale go zatrzymałam i sama podeszłam do Hazzy .
 
Ja: Zamknij się kurwa wreszcie!!!To Ty się nie przyznałeś że się założyłeś z Zaynem o mnie to przez Ciebie zerwaliśmy i to Ty jesteś mięczakiem bo pozwoliłeś mi odejść a żaden chłopak by się tak szybko nie poddał..-z oczu popłynęła mi fala łez byłam bez silna bo wiedziałam że nadal kocham Harrego i tak szybko o nim nie zapomnę .

Ja: Wiesz co Harry ja się zastanawiam czy Ty w ogóle mnie kochałeś..-odeszłam od nich i wyszłam na dwór , zamówiłam taxi i czekałam .Maiłam już wszystkiego dość nie mam już siły to za bardzo boli a jeszcze muszę z nimi pracować .
A:Viki wszystko w porządku ? -Anthony objął mnie ramieniem .
Ja: Przepraszam ale nie mam ochoty o tym gadać , chce zostać sama jeśli pozwolisz..-powiedziałam to patrząc się w oczy Anthonego .
A:Tak jasne tylko dałabyś mi swój numer żebym mógł się jakoś z Tb skontaktować.-wyjęłam notatnik z torebki zapisałam numer i dałam karteczkę chłopakowi .
A:Dobra odezwę się jutro .To do zobaczenia .
Ja: Do zobaczenia .-uściskałam Anthonego i wsiadłam do mojej taksówki .Droga do domu szybko mi minęła , weszłam do domu i skierowałam się od razu to mojej sypialni przebrałam się w piżamę i położyła się do łóżka i odpłynęłam .

 
*Harry*
 
Wróciłem z Zaynem do domu byliśmy nieźle wstawieni ,chłopaki są pewnie na nas żli bo mieliśmy nie balangować ale ja musiałem się zrelaksować ale coś mi nie wyszło . Wszedłem do salonu z Zayne a tam ujrzeliśmy wściekłe miny Louisa , Nialla i Liam .Będzie ostro już to wiem .
Lou: Gdzie Wy do kurwy nędzy byliście ? mieliście na dupie siedzieć a nie balować!!! -Louis był mega wkurwiony nie dziwię się mieliśmy wymyślić jak mam przeprosić Viki a ja poszedłem i najebałem się w cztery dupy .Brawo Harry!!!
Z:O jezu zamknij się byliśmy w klubie chcieliśmy się trochę odstresować .-Zayn był na luzie nie przejmował się wściekłymi chłopakami .
L:I co odstresowaliście się!?! Luke do nas dzwonił i słyszeliśmy co odwaliłeś Harry a Ty Zayn nie jesteś lepszy..-taa super zakablował się chłopakom .
H:No a co miałem zrobić jak ten cały Anthony przyssał się do Viki jak kurwa jakiś wąż .Ona zerwała dzisiaj ze mną a już sobie kogoś znalazła .-powiedziałem to wkurwiony .
N:Z tego co nam mówiłeś to mają udawać parę więc muszę się tak zachowywać żeby to było wiarygodne baranie . I radzę Ci się pośpieszyć bo ten Anthony Ci ją jeszcze zabierze .-Niall miał rację muszę się postarać .
H:A z czego tak wnioskujesz ? -spytałem zdziwiony .
N:Bo są zdjęcia na TT jak się całują i tańczą do siebie przytuleni .-no kurwa tego to już za wiele muszę coś wymyśleć bo ją stracę .
H:Chłopaki pomóżcie mi jakoś , bo nie wiem jak ją przeprosić..-zaraz się po prostu załamię .
Lou: Ja mam pomysł , ale pogadamy jutro o tym jestem zmęczony tym wszystkim i idę spać Dobranoc .-każdy się rozszedł do swoich pokoi ja też zdjąłem ciuchy i położyłem się do łóżka i szybko zasnąłem .
   
*Ja*
 
 
 
Obudziła mnie dzwoniący telefon miałam go zignorować ale postanowiłam go odebrać bo może to coś ważnego .Wzięłam telefon do ręki i odebrałam
Ja: Słucham .-powiedziałam od niechcenia .
Lou: Cześć Viki , Louis mówi mam do Ciebie małą sprawę .-no i jeszcze tego mi brakowało .
Ja: No co tam ?
Lou: Mogłabyś zrobić małą sesję fotograficzną moim siostrom , bardzo mi na tym zależy .
Ja: Tak jasne ta sesja mam być w plenerze czy w studio ?
Lou: W plenerze a mogłabyś dzisiaj czy masz już jakieś plany ?
Ja: No mogę może być..-spojrzałam na zegarek była 13:30 nieźle sobie pospałam -gdzieś tak 16-17 ?
Lou: Tak jasne to przyjadę po Ciebie o 16 dobrze ?
Ja: No dobra to do zobaczenia .-powiedziałam bardziej radośnie.
Lou: Do zobaczenia Viki .
Wygramoliłam się z łóżka i zeszłam na dół do kuchni przygotowałam sobie śniadanie i poszłam do salony . Po skończonym posiłku poszłam na górę do łazienki , wzięłam prysznic i w szlafroku poszłam do garderoby poszukać ciuchów . Ubrana już poszłam do łazienki i zrobiłam makijaż .Przygotowałam jeszcze zestaw potrzebny mi do sesji i akurat zadzwonił dzwonek do drzwi .Otworzyłam drzwi i stał tam rozradowany Louis .
Lou: Cześć ślicznie wyglądasz .-powiedział to tak szarmancko że w to uwierzyłam .
Ja: Hej a dziękuję to co zbieramy się tak ?-Louis pokiwał tylko głową na tak i wszyliśmy z domu wsiedliśmy do samochodu .
Ja: A twoje siostry gdzie ? -spytałam zdziwiona myśląc , że będą z nim .
Lou: Yyym..oni..o boż one są na miejscu już .-coś mi tu nie pasuje ale nie wiem co .Droga minęła nam szybko , kiedy się zorientowałam byliśmy tak gdzie Harry mnie kiedyś zabrał a wspominał że nikt oprócz mnie nie zna tego miejsca . Samochód się zatrzymał wysiadłam z samochodu i ujrzałam...
 




Hejka ;)
Jest rozdział 7 :D
Mam nadzieję że wam się spodoba xd
Rozdział 8 już niebawem ;)
Proszę komentować to ważne!!!
Buuuzzziaki :****
 


wtorek, 3 grudnia 2013

Rozdział 6


Rozdział 6
*Ja*
Weszłam do klubu i kerowałam się do zarezerwowanej loży VIP a tam ujrzałam trzech przystojniaków pierwszy to oczywiście Luke ale wyglądał nieziemsko dzisaja a dwóch pozostałych to Anthony i Jeson mega ciacha.
Luke : Cześć , ślicznie dziś wyglądasz .-przywitałam się z Lukem buziakiem w policzek .
Ja:Dziękuję Ty też jesteś niczego sobie , a może byś nas przedstawił ?-spojarzałam na chłopaków siedzących i przyglądających się nam . (Anthony po prawej Jason po lewej)
Luke:A tak to jest Anthony twój chłopak od dziś .-chłopak wstał i przywitał się ze mną buziakiem .-a to jest Jason-przywitał się ze mną tak jak jego bliżniak .
A:A więc jestem twoim chłopakiem to mogę Cię pocałować prawda ? -Anthony spojrzał na moje usta i wbił swoje , nie powiem cudnie całował ale to jedank nie usta Harrego...STOP!!! nie nawidzę Hazzy...
J:Tak właśnie mój brat zapoznaje się z dziewczynami .-wszyscy zaczeli się śmiać .Kelner przyniusł nam drinki i zabawa się zaczeła , chłopaki byli naprawdę sympatyczni i bardzo pociągający to przyznam .
A:Zatańczymy ? -on był tak pociągający że nie mogłam mu odmówić .
Ja:Jasne .-opuściliśmy chłopaków i ruszyliśmy na parket zarzuciłam ręce na kark Anthonego i zaczeliśmy tańczyć ciągle patrząc sobie w oczy .
A:Jesteś bardzo śliczna wiesz o tym ? -chłopak wymruczał mi to w ucho przygryzając je.
Ja:Tak wiem a Ty wiesz że mnie strasznie pociągasz ? -wszyeptałam mu do ucha już nie panowałam nad sobą za dużo alkoholu płyneło w moich żyłach .
A:Wiem bo patrzysz się na mnie jak byś chciała mnie zgwałcić .-zaśmiał mi się prosto do ucha .
Ja:Ej to nie prawda a może..a zresztą zgwałciłabym Cię pasuję Ci ? -zaśmiałam się i pocałował go w usta .
A:Idę zaplić idziesz ze mną ?
Ja:Tak. -złapałam Anthonego za ręke i wszyszliśmy .Dzisiaj miałam jakiegoś pech na dworzu przed klubem stał nieżle nawalony Zayn palący papierosa .
Z:O widzę że szybko się pocieszyłaś po zerwaniu z Harrym .- tego to kurwa za wiele pomyslałam .
Ja:A Cię to do chuja obchodzi z kim ja się spotykam?!?-powiedziałam zdenerwowana .
 
Z:Ciekawe jak Harry na to zareaguję jak Cię zobaczy hmm..z nowym przydupaskiem?-powiedział to cwaniacko patrząc się na Anthonego .

A:Coś Ty kurwa powiedział !?! -chłopak chciał się na niego rzucić ale go powstrzymałam . 
Ja:Anthony proszę zostaw go zrób to dla mnie dobrze ? -wyszeptałam to do ucha chłopaka.
A:A dasz mi buziaka ? -teraz on szeptał do mojego ucha .Po chwili wbiłam się w jego usta . Oderwałam się od niego i spojrzałam cwaniacko na Zayna któremu kopara opadła . Złaopałam Anthonego za rękę i weszliśmy znowu do klubu kierowaliśmy się w stronę naszej loży ale był tam tylko Luke przysiedlismy się do chłopaka .
A:A gdzie mój braciszek ? -poruszał zabawnie brwiami .
Luke: Wyrwał jakąś laskę i poszedł . Viki widziałem Harrego przy baże wiesz coś o tym ? -spytał już poważniej Luke .
Ja:Nie widziałam go tylko spotkałam Zayna , trudno mi to mówić ale nie jestem już z Harrym zarwałam z nim...-powiedziałam to a jedna łza pociekła mi po policzku .Anthony mnie mocno przytulił .
Luke: Kochanie nie martw się on nie zasługiwał na Ciebie .-serio musisz mnie teraz dobijać ? pomyślałam sobie .
Ja:Nie chcę o tym gadać..idę do baru chcecie coś ? -muszę zapomnieć o Harrym albo chociaż próbować .Chłopaki pokręcili przecząco głową a ja ruszyłam w stronę baru . Przy baże na moje wielkie szczęście spotkałam kogo innego jak Harrego najebanego w cztery dupy , szczęście był odwrócony wieć miałam nadzieję że mnie nie zobaczy .
B:Coś podać ? -zapytał łagodnie kelner .
Ja:Tak poproszę hot cherry .-uśmiechnełam się do kelnera .Barman podał mi mojego drinka już odchodziłam i poczułam czyjś uścisk na ręku .Odwróciłam się do tyłu i ujżałam szczeru uśmiech Hazzy .Myślałam że się zaraz zabiję no .
H:Cześć możemy pogadać ? -czuć było od chłopaka sporą ilość alkoholu .
Ja:To nie jest teraz najlepszy pomysł..-poczułam czyjeś ręce na talii..Anthony .
A:Idziesz do nasz czy...-teraz się zacznie.
H:Kto to ma być co ?-Harry się wkurzył i to mocno .
Ja:Harry uspokuj się to jest Anthony mój chłopak na czas wyjazdu .
H:No ale kurwa nie jesteście jeszcze na wyjeżdzie !!!-Harry zaczął coraz bardziej przybliżać się do Anthonego .Weszłam pomiędzy nich .
Ja:Uspokuj się kurwa nie jesteśmy już razem i będe robiła co mi się żywnie podoba rozmumiesz?!?-wykrzyczałam to wszystko Harremu .
H:Nie. Nie rozumiem wiesz !?! szybko sobie znalazłaś pocieszenie i to jeszcze jakiś chłoptaś .-Anthony odsunął mnie na bok i...




Jest rozdział 6 ;D
Przepraszam za błędy ale coś mi się w laptopie chrzani :/
Rozdział 7 już niedługo ;) 
Proszę komentujcie !!!!
Buuuzzziale :*

wtorek, 26 listopada 2013

Rozdział 5

Rozdział 5

*Ja*
Obudził mnie dzwoniący telefon chwiciłam go w rękę i odebrałam nie patrząc kto dzwoni .

Ja:Czego ? -zapytałam wkurzona .

Luke:Spokojanie mała to ja Luke.-powiedział łagodnie mój przyjaciel .

Ja:To co chcesz od emnie ?

Luke:Dziś spotykamy się z Anthonym i Jasonem gdzieś tak 0 19:00 w klubie Koko pasuje Ci ?

Ja:Tak a nie mogłeś mi tego powiedzieć w pracy ?-powiedziałam jeszcze lekko wkurwiona .

Luke:Nie nie mogłem , bo nie będzie mnie dzisiaj w studio więc zajmiesz się Maxem żeby się podszkolił .-powiedziła z entuzjazmem .

Ja:Dobra cześć buraku .-powiedziałam to śmiejąc się bo wiedziałam że Luke nie lubi jak go przezywam .

Luke :Hah bardzo śmieszne Viki , dobra dozobaczenia .-rozłączyłam się spojrzałam na zegarek była 8:30 postanowiłam się już szykować do pracy .Podeszłam do szafy i zaczełam szperać w ciuchach , wybrany zestaw wziełam do łazienki .Po porannej toalecie poszłam zrobić sobie szybko śniadanie .Wybiła na zegarze godzina 10:00 zabrałam swoją torebkę i wyszłam z mieszkania .Dojechałam pod studio w niecałe 10 min to mój rekord .Otworzyłam studio i czekałam na przyjście Maxa i 1D .

Pierwszy pojawił się Max , no wreszcie bo myślałam że już nikt nie przyjdzie .

Ja: Cześć jak tam ? -powitałam go promiennym uśmiechem .

M:No cześć , denerwuje się strasznie że nic mi nie wyjdzie...-powiedział to smutnym głosem .

Ja:Jesteś świetny i nie masz się czym denerwować wszystko napewno wyjdzie świetnie tylko musisz mieć do chłopaków dużo cierpliwości .-pwiedziałam to śmiejąc się przypominając sobie naszą pierwszą sesję zdjęciową .

M:Dziękuję pocieszyłaś mnie bo..-Max nie dokończył mówić bo przerwał mu Harry przyczepiając się do moich ust .Mmm jak ja kocham jego usta są takie idealne i soczyste . Harry wreszcie się od emnie odkleił a ja spojrzałam tylko jak Zayn wychodzi ze studio wkurzony nie wiem o co chodzi...

Ja:Miłe przywitanie wiesz ? -powiedziałam śmiejąc się .

H:Tak wiem to kocie .-przygryzł swoją dolną wargę . Po chwili wpadał reszta 1D .

Lou:Cześć nie wiecie co się stało Zaynowi , bo wystrzelił ze studio jak z procy .

Ja:Hejka nie wiem właśnie też to mnie zdziwiło .

H:To może ja pójdę z nim porozmawiać .-powiedział to i wyszedł z pomieszczenia .

Ja:No to tak Max weż Louisa , Liama i Nialla i porób im próbne zdjęcia a ja zobacze co jest z Zaynem dobra ?

Max:No dobra no to co chłopaki zbierajcie się trochę was pomęcze.-Max zaczoł się zabujczo śmiać jaki i reszta .

N:No albo my Ciebie .-powiedział to z dumą Niall .

Odeszłam od chłopaków i szłam w stronę wyjścia i usłyszałam rozmowi między Hazzą a Zaynem kłócili się ? Dziwne...podsłuchałam ich trochę .

H:Stary o co chodzi ?-zapytał Harry nie wiedząc co się dzieje .

Z:Jak to co się dzieje kurwa !?! pamiętasz nasz zakład ? - kurwa o jaki im zakład chodzi ???

H:Tak pamiętam...-Harry odrazu spóścił głowe w dół .

Z:No i co w nim było możesz powtórzyć ?! jeszcze nikt nie wygrał a Ty już bieżesz sobie nagrodę !?! -Zayn był zły .

H:Założyliśmy się o Viki , który wygra jej względy...-co kurwa nie no ja ich rozpierdole !!! Wyszłam na zewnątrz a chłopaki aż zbledli .

Ja:Jaki kurwa zakład co ?!? co ja jestem jakaś zabawka żeby się o mnie zakładać ? - byłam mega wkurwiona łzy zaczeły ciec mi po policzkach .

H:Viki daj mi wszystko wytłumaczyć proszę Cię .-Harry zbliżył się do mnie i chciał mnie złapać za ręke ale go odrzuciłam . A Zayn stał i się gapił .

Ja: Nie kurwa tu nie ma nic do tłumaczenia...Luke miał rację żebym sobie Ciebie odpuściła..ale ja zawsze musze postawić na swoim .- łzy ciekły mi coraz bardziej ja go kochałam a ten się o mnie zakładał jak o zabawkę...

H:Co chcesz przez to powiedzieć ?

Ja: Że Ty i Zayn macie wypierdalać z mojego życia raz na zawsze!!!Nienawidzę Cię wiesz Harry ? -powiedziałam to ze złościa i odeszam od nich .Słyszałam za sobą krzyki ale się nie odwróciłam wziełam torebkę i wyszłam tylnim wyjściem i pojechałam do domu . Nie wierzyłam że Harry zrobi coś takiego a Zayn to już wogólę...Muszę się pozbierać do wieczora , zabawię się i zapomnę otych gnojach .
*Harry*
Co ja najlepszego zrobiłem straciłem dziewczynę którą kocham i wiem żę mi nie wybaczy. Dała nam tylko jedną szansę a ja ją zmarnowałem . Miałem ochotę zabić Zayna jak by nie zaczynał tej gatki to by było wszystko dobrze .Wróciłem z Zaynem do chłopaków którzy się świetnie bawili z Maxem .

Lou:A gdzie macie Viki ? -spytał zderienowany . Spojrzałem na Maxa a on odrazu wyszedł .

H:Przez tego chuja -pokazałem palcem na Zayna-Viki dowiedziała się o tym jebanym zakładzie .

N:Co kurwa ?!? Jesteś albo byłeś z Viki i nie zakończyłeś tego zakładu ? -Łał nie widziałem aż tak wkurzonego Niall .

H:No zapomniałem jakoś...Tak wiem jestem ostatnim idiotą ale on też nim jest!!!-wykrzyczałem do Zayna .

Z:Spójrz kurwa na siebie mogłeś mi powiedzieć że jesteś z Viki to bym z tym nie wyskoczył .-myślałem że rozpierdole coś .

L:Zamknijcie się zamiast się kłócić pomyślcie jak zamierzacie przeproscić Viki jak ona wogule będzie chciała na was spojrzeć barany .-auć trochę zabolała ale nie dziwię się Liamowi też bym tak zareagował .

L:Dobra jedziemy do domu tak pomyślimy co zrobić , żeby chociaż Viki chciała nas nadal fotograwować , bo jak Paul się dowie to nas pozabija .-pożegnaliśmy się z Maxem i pojechaliśmy do domu .Musiałem coś wykąpinować żeby Viki mi wybaczyła , bo bez niej nie przeżyję .
*Ja*

 

 
W domu wybeczałam się przez wszytskie wieki byłam już przyzwyczajona do ranienia w każdym związku roztawałam się z winy drugiej osoby i dlatego nie przeżywałam tak rozstania z Harrym , bo jak bym za każdym razem załamywała się skończyłambym w psychiatryku albo w trumnie .Bolało to i to bradzo ale teraz jest dla mnie ważan moja praca dzięki której nie jestem jeszcze w wariatkowie.Nie wiem czy wybaczę Harremu to za bardzo boli żeby być ze sobą jeszcze muszę to powaznie przemyśleć .Dochodziła godzina 17 postanowiłam się zacząć szykować poszłam na górę zgarnełam czystą bieliznę i weszłam do łązienki spojrzałam w lusterko i przestraszyłam się samej siebie , miałam spuchnięte oczy i byłam blada .Wziełam odpręzający prysznic , zawinięta w ręcznik poszłam do garderoby wybrać sobie jakiś strój na wieczor .Wysuszyłam włosy i zakręciłam je na lokówce , zrobiłam makijaż .Włożyłam na siebię wybraną sukienkę i dobrałam dodatki . Wychodząc z pokju spojrzałam w lustro i mogę powiedzieć że wyglądałam całkiem nieżle . Dochodziła godzina 19 postanowiłam iść na piechotę do kulbu bo był nie daleko mnie i w gróncie mówiąc taki spacer dobrze mi zrobił . Weszałam do klubu i kerowałam się do zarezerwowanej loży VIP a tam ujrzała...




Jest rozdział 5 !!!
Proszę jeśli czytasz komentuj !!!
Niebawem rozdział 6 ;D

wtorek, 12 listopada 2013

Ważne !!!

Ważne!!!
 
Jeśli czytasz to proszę komentuj to jest dla mnie bardzo ważne !!!
Bo nie wiem czy dalej mam pisać moje wypociny :/
Zmieniłam również bohaterów , jeśli będę dodawała bohaterów to będę pisałam 
pod rozdziałem ;)
  
Dziękuje ;)

poniedziałek, 11 listopada 2013

Rozdział 4


Rozdział 4
*Ja*
Luke:Jest jeszcze jedna rzecz związana z wyjazdem do Hiszpani z której nie bedziesz raczej zadowolona...-bałam się już co wymyślił Luke jego pomysły są czasami głupie.
Nie lubiłam jak ktoś trzymał mnie w niecierpliwości a Luke to dobrze wiedział i często doprowadzał mnie do złości .

Ja:No powiesz mi w końcu o co chodzi?-byłam bardzo zniecierpliwiona bo nie wiedziałam czego się spodziewać.

Luke:Chodzi o to , że bedziesz pracowała z dwoma modelami Anthonym i Jasonem , no i jest jeden mały warunek będziesz dziewczyną Anthonego na czas tego wyjazdu .-myślałam że udusze Luke jak Harry się o tym dowie to nie bedzie szcześliwy .

Ja:Co kurwa ?!? chyba Cię do reszty posrało!!!-byłam zła i to bardzo czemu zawsze musi być jakiś głupi warunek.

Luke: Uspokój się co Ci szkodzi przecież i tak z nikim nie jesteś no chyba że to się zmieniło?-musiałam powiedzieć prawde że jestem z Harrym.

Ja:Zmieniło się jestem z Harrym.-powiedziałam to cicho myśląć że on tego nie usłyszy .

Luke:No zajebiście!!!mówiłem Ci , żebyś sobie go odpuściła , ale Ty oczywiście jesteś mądrzejsza !-Luk się zesłościł i to bardzo , ale i tak mu się postawie .

Ja:To jest moje pierdolone życie i to ja decyduje z kim będe a nie Ty!!! dobra dajmy sobie spokój z tym tematem bo się pokócimy.Co będzie z tym Anthonym?-gotowało się we mnie nikt nie będzie decydował o moim życiu .

Luke:No to tak twój związek z Harrym nie może wyjść na jaw do końca naszego wyjazdu a po tym wyjeżdzie jak wrócimy to rób sobie co chcesz i to tyle .-widziałam że był wkurzony obiecałam mu że się nie zwiąrze z rzadną "gwiazdką"tak jak mówił Luke no ale co poradzić serce nie sługa .

Ja:No dobra , ale przed tym wyjazdem chciałabym sie spotkać z tym Anthonym i Jasonem to ułatwi całą sprawę .

Luke:Załatwione co powiesz na jutro wieczorem? wyskoczymy gdzieś do klubu z nimi ? -to był dobry pomysł wreszcie się troszkę zabawię .

Ja: Mmm...dobry pomysł . Dobra ja już uciekam cześć .-pożegnalam się z Lukem i zapłaciłam za swoje zamówienie i wyszłam do samochodu .W drodze do domu myślałam jak to powiedzieć Loczkowi troche to głupie no ale co poradzić te zlecenie jest dla mnie bardzo ważne i nie moge tego zmarnować . Dojechałam do domu i postanowiłam zadzwonić do Harrego czy może do mnie wpaść , rozsiadłam się na kanapie w salonie i wystukałam numer telefonu .

 H:Cześć słońce .

Ja:Hej mógłbyś dzisiaj do mnie wpaść .

H:No oczywiście tylko jak skończe trening to odrazu do Ciebie przyjde .-hmm co on takiego trenuje?!?

Ja:A co Ty tak właściwie trenujesz ?

H:Boks słońce .-powiedział to słodko się śmiejąc

Ja:Ooo...bosko , wyślij mi swoje zdjęcie jak boksujesz .-roześmiałam się do telefonu .

H:Masz to załatwione dobra kończe słońce do zobaczenia .

Ja:No paaa.

To troche dziwne , ale mam chłopaka który ma dwa oblicza w jednym jest bardzo słodki a w drugim jest strasznie pociagający , tajemniczy i wulgarny . Ta druga strona mnie bardziej pociągała , zawsze lepiłam się do tych nie grzecznych chłopców i tak już zostanie.Moje rozmyślenia przerwał dziwięk przychodzącej wiadomości . Harry.

"Chciałaś słonće to masz ;**" zdjęcie

Następnym razem napewno wybiore się z Harrym na ten boks popatrzę sobie chociarz .Odpisałam mu:


"Mmm...ale ciacho ;)"
Postanowiłam wziąść prysznic wspiełam się po schodach do mojej sypialni i wyciągnełam jakeś ciuchy i bieliznę do przebrania i ruszyłam w stronę łazienki .Prysznic dobrze mi zrobił.Po prysznicu wysuszułam włosy i zrobiłam delikatny makijaż . Wychodząc z łazienki usłyszałam pukanie do drzwi zleciałam szybko po schodach i otworzyłam drzwi , stał oczywiście bosko wyglądający Harry .

H:No cześć . Ślicznie wyglądasz-Loczek przycisną swoje usta do moich , nie trwało to długa bo delikatnie odepchnełam chłopaka , a ten tylko zamruczał ze złości .Bawiło mnie to .

Ja:Chodź do salonu , chcesz coś do picia ?-no i zaraz się zacznie .

H:Nie dzięki , chciałaś chyba o czymś pogadać ?-mój chłopak rozsiadł się na kanapie i poklepała swoje kolana żebym na nich usiadła , oczywiście skorzystałam z tej propozycji.

Ja:Więc tak niedługo wyjeżdzam na miesiąc do Hiszpani na sesję zdjeciową do gazety Glamour . -troche mnie zacieło bo nie wiedziałam jak mam mu powiedzieć , że musze być z innym chłopakiem .

H:Słońce to cudowinie , tylko martwi mnie że tak długo nie bedziemy się widzieli .-Harry wtulił się we mnie , to było takie słodkie .

Ja:Ale to nie koniec będe pozować z dwoma modelami Anthonym i Jasonem . Jest jeden warunek żebym mogła z nimi pozować musze na czas tego wyjazu być dziewczyną Anthonego bo on chce zemścić się na swojej byłej bo złamała mu serce zdradzając go.I nie możemy ujawnić swojego związku aż wróce .-powiedziałam to na jednym tchu Harry zepchną mnie z kolan i krązył po pokoju nie był z tego zadowolony wręcz był zły .

H:Co kurwa ?!? jesteśmy ze sobą od paru dni i Ty wyjeżdzasz mi że masz być z innym chłopakiem na końcu świata?!?-takiego Harrego to ja jeszcze nie znałam był wściekły a jego oczy z pięknych zielonych stały się czarne.

Ja:Harry prosze uspokuj się.Te zlecenie jest dla mnie warzne i jeśli tam nie pojadę moja kariera w modelingu skończy się , zrozum to prosze . Wiesz , że kocham tylko Ciebie i chce tylko Ciebie .-Loczek patrzył się w okno , podeszłam do niego i przytuliłam się do niego od tyłu .Harry odwrócił się do mnie przodem i ują moją twarz w swoje ręce .

H:Ufam Ci i wiem jak modeling jest dla Ciebie ważny , więc zgadzam się żebyś "był"z tym chłopakiem , ale obiecuje Ci że jak Cię dotchnie tak jak nie powinien to go zabije .-kamień spadł mi z serca , ale to że go zabije to nie było już przyjemnie . Złączyłam nasze usta w namiętnym pocałunku , nasze języki tańczyły razem w ten sam rytm . Oderwałam się od Harrego i poszłam do kuchni a chłopak za mną cicho mruczącz coś pod nosem . Harry usiadłna na blacie kuchennym a ja przygotowywałam sobie herbatę .

Ja:Chcesz coś do picia?-spojarzałam na Loczka a ten tylko oplizwyał wargi gapiąc się na mój tyłek.

H:Nie chce , chcę ciebie .-przytulił się do mni od tyłu strasznie mnie ściskąjąc

Ja:A no własnie jutro macie seję zdjęciową o 10:30.-powiedziałam to zalewając herbatę .Hazza usadowił się na krześle przy stole .

H:Z Tobą oczywiście?-miał taką nadzieję , ale ta sesja nie będzie ze mną będe przy uczałam mojego pomocnika od dziś Maxa .

Ja:Niestety nie skarbie będzie wam robił zdjecia Max .-Harry zgrymasił twarz śmiesznie to wyglądało .

H:A czemu nie Ty ?-zrobił taką smutną minkę że wszyscy by na nią ulegli .

Ja:Bo ja niedługo wyjeżdżam a ktoś musi być z wami w trasie koncertowej prawda?

H:Prawda słońce a Luke nie może ?

Ja:Luke wyjeżdża ze mną jako mój menadżer i także model .-powiedziałam uśmiechając się na tą myśl że Luke będzie pozował do zdjęć .

H:Ej...robię się bardzo zazdrosny trzech chłopaków a Ty jedyna .-mój Loczuś zrobił minę zbitego pieska podeszłam do niego i usiadłam mu na kolanach .

Ja:Wiesz nie lubie czworokątów to nie mój styl , ja wole tylko Ciebie .-wyszeptałam mu do ucha na co on odrazu zaczą się śmiać .Spojrzałam nazegarek było już po 23 .

Ja:Skarbie nie wyrzucam Cię no ale wiesz jest już pużno a ja jutro rano musze wstać Ty z resztą też .-ciągnełam Harrego przez korytarz .

H:A nie moge u Ciebie zostać na noc ? -spojrzała na mnie błagalnie .

Ja:O nie ze mną tak szybko nie będzie .-dałam mu soczystego buziaka w usta .

H:Jeszcze zobaczymy sama mi wskoczysz do łóżka .-chyba się mylił .

Ja:Taa...już lece dobra spadaj już paa.-ostani raz go pocałowałam .

H:Cześć nie dobra kobieto.-po tych słowach wpadlam w śmiech i zamkneła drzwi .Poszłam do swojej sypialni przebrałam się w krutkie szorty i bokserkę i żuciłam się na łóżko i odpłynełam .




Jest rozdział 4 ;D
Proszę jeśli czytacie to komentujcie !!!!
Rozdział  już niedługo ;p

sobota, 26 października 2013

Rozdział 3

Rozdział 3



*Ja*


Obudziło mnie promienne słońce , które przedzierało się przez moje zasłony . Dziwiło mnie że nie bolała mnie głowa po wczorajszym szaleństwie , przypomniało mi się że muszę jeszcze pogadać z Harrym .Spojrzałam na zegarek był 9:30 , szczęście dziś nie musiałam iść do studia .Postanowiłam już wstać , dziś pod wieczór miałam sesję zdjęciową do czasopisma Elle , cieszyłam się z tego ponieważ te czsopismo jest bardzo znane . Poszłam do łazienki wziełam odprężający prysznic , odrazu poczułam się lepiej , założyłam czystą bieliznę i nażuciłam na siebie szlafrok . Zeszłam na dół do kuchni przygotowując sobie śniadanie usłyszałam mój telefon . Wziełam go do ręki odblokowałam i odtworzyłam wiadomość od Hazzy .


Cześć piękna :) mam nadzieję żę Cię nie obudziłem.Chciał bym się z Tobą spotkać to dla mnie bardzo ważne .

Harry.xx
Po przeczytaniu wiadomości , postanowiłam mu odpisać :


Hejka przystojniaku ;) nie obudziłeś mnie :D też bym chciała się z tobą spotkać musimy pogadać...
Wcisnełam "Wyślij" po chwili dostałam odpowiedż :


Kamień spadł mi z serca ;)To może spotkajmy się w Nado's o 13 ?
Po chwili odpisałam :


Okok :D to do zobaczenia ;**
Wysłałam . Wiedziałam żę to będzie ciężka rozmowa , Harry bardzo mi się podobał i to dziwne ale tak szybko coś do niego poczułam , ale pracuje z nim i niechce stracić tej pracy jest dla mnie bardzo ważna .Zjadłam śniadanie miałam 2 godziny na wyszykownanie się . Poszłam do garderoby i zaczełam szukać jakiś ciuchów . Wybrałam to----->

Jak na Londyn było bardzo ciepło , więc postanowiłam się ubrać w białą koszulę , czarną spudniczkę i do tego czarne szpilki . Poamalowałam się , włosy postanowiłam zostawić rozpuszczone dobrałam jeszcze tylko dodatki i byłam gotowa . Była 12:45 wziełam torebkę i zamknełam drzwi . Wsiadłam do samochodu i po niecałych 10 minutach byłam już w Galerii . Weszłam do Nados i zobaczyłam tam Loczka popijającego kawę , zamówiłam sobie jeszcze kawę i poszłam do stolika .

H:Cześć piękna.-jego wzrok przeszedł od czubka mojej głowy do samiutkich stóp .

Ja:Hejka . -powiedziałami ucałowałam chłopaka w policzek .

H:Chodź zabiore Cię stąd w moje ulubione miejsce i tam pogadamy .-złapał mnie za rękę i prowadził do swojego samochodu .

Ja:A co z moim samochodem .-powiedziałam pokazując palcem samochód .

H:Łoł...jak na drobniutką kobiętkę to chyba lubisz wozić się sportowymi brykami ? Przyjedziemy potem po niego nie martw się . -chłopak powiedział uśmiechając się zalotnie .

Ja:Tak uwielbiam sportowe samochody.Dobra jedżmy już bo niedługo mam sesję .-odpowiedziałam chłopakowi pokazując język .

Przez całą drogę nie odywalismy się , tylko od czasu do czasu spoglądalismy na siebie.

Jechaliśmy z dobre pół godziny.Kiedy Harry zaparkował samochód ujrzałam piękny widok Londynu , ale tu romantycznie .

Ja:Hazz gdzie jesteśmy ?-powiedziałam zdejorientowana

H:Jesteśmy na Primrose Hill , uwielbiam to miejsce .-nie wiedziałam żę Harry zna takie miejsca , chłopak pociągną mnie za rękę i usiedliśmy na ławce .

H:To może ja zacznę...-widziałam że chłopak się denerwuję i żeby dodać mu otuchy złapałam go za rękę.-Widzisz Viki , bo ja zawsze spotykałem się z dziewczynami tylko na jedną noc i to wszystko , a z Tobą jest inaczej , wszystkie te dziewczyny lepiły się do mnie a Ty nie . Przy Tobie poprostu wymiękam zawsze byłem i jestem bezczelny a Tobie to nie przeszkadza , przy Tobie mogę być tym prawdziwym Harrym Stylsem a nie tym słodkim , niewinnym chłopakiem z 1D .Mogę wreszcie Ci powiedzieć że się w Tobie zakochałem od kiedy Cię ujrzałem.-po tych słowach myślałam że się rozpłaczę , żaden chłopak nie powiedział mi czegoś takiego.

Ja:Harry nie wiem co Ci powiedzieć , żaden chłopak nie powiedział mi czegoś takiego ja Ty . Zależy mi na Tobie i to bardzo , ale boję się że to nie wypali a ja niechce być skrzywdzona poraz kolejny przez chłopaka .Chce żęby mój chłopak był prawdziwym mężczyzną , żebym czyła się przy nim bezpieczna i był dla mnie czuły .-Loczek po tych słowach uśmiechną się i mnie przytulił i wyszeptał mi do ucha:

H:Księżniczko obiecuję żę będziesz przy mnie bezpieczna i nigdy Cię nie zranie , ale daj nam tylko szanse .-odkleiłam się od niego i pocałowałam go w usta , te wargi były idealne , niestety nasz pocałunek się skończył .Zerknełam na telefon , była 16:30 .O boziu zaras się spużnię na sesję !!!

H:Więc to znaczyło że dajesz nam sznsę tak...?-kiwnełam gołową na TAK.

Ja:Harry musimy jechać bo ja mam o 17:20 sesję a jeszcze samochód muszę odebrać z pod Galerii .-poweidziałam łapiąc chłopaka za rękę i ciągnąc go do samochodu .

Podczas drogi wygłupialiśmy się cały czas więc droga mineła nam szybko .Harry podjechał pod Galerię i zgasił samochód .

Ja:Dobra lęce bo się spóżnię i Luk mnie za to zabiję...-dałam Loczkpowi soczystego buziaka w usta .

H:Kocham Cię i odezwę się do Ciebie wieczorem .

Ja:Ja Ciebie też .-opuściłam jego samochód i szłam w kierunku mojego kochanego autka .Wsiadłam i ruszyłam po niecałych 20 minutach byłam już w studio , gdzie odbędzie się sesja zdjęciowa , miałam szczeście bo nie było jeszcze stylistki .Usiadłam na sofie i czekałam na makijażystkę i dosiadł się do mnie Luk ze skwaszoną miną.

Ja:Hejka co jest ? -obiełam Luka ramieniem .

Luke:No bo mam dla Ciebie zajebiste zlecienie do gazety Glamour w Hiszpanii , ale jest mały problem bo nie miał by kto zająć się chłopakami z 1D .-byłam zazkoczona bo ta gazeta to jedna z najlepszych gazet .

Ja:Aaa !!!! nie żaruj Glamour chce mnie do zdjęć...?!?-zaczełam krzyczeć z niedowierzania .

Luke:No oczywiśćie że Cię chcał jesteś najlepszą fotomodelką , ale co z One Direction niedłygo wychodzi ich nowa płyta i trzeba zrobić sesję zdjęciową , a ja musze być w Hiszpanii razem z Tobą i dwoma modelami .-musiałam z tej oferty skorzystać .

Ja:Słońce Ty już się o to nie martw ja się tym zajmę.Poczekaj na mnie to wyskoczymy gdzieś potem i wszystko obgadamy . -wstałam i ucałowałam Luka w policzek .Dzięki niemu jeste znaną Fotografką i Fotomodelką miałam takie szczeście że go spotkałam .

Styliska szybko mnie umalowała i byłam gotowa do sesji , bardzo podobały mi się ubrania .Sesja była bardzo krótka , bo fotograf stwierdził że więcej zdjęć nie potrzeba bo wszystkie zdjęcia były idealne .Przebrałam się i wyszła na zewnątrz , zauważyłam Luka czekającego na mnie przy moim samochodzi .

Ja:Jedźmy do jakejś restauracji bo umrę z głodu za raz . -o niczym innym nie myśłam jak tylko coś zjeść .

Luke:Prowadź głodomorku .-Luk zacząl się ze mnie śmiać a ja walneła go w ramię i wsiedliśmy do samochodu . Przez drogę rozmawialiśmy o mojej jakże udanej sesji .Podjechałam pod Nados i na moje szczeście nie było dużo ludzi , bo bym nie wytrzymała ani minuty dłużej bez jedzenia .Tak niezły ze mnie głodomor ale co ja na to poradzę .Po złożeniu zamówienia zajeliśmy miejsce .

Luke:Jest jeszcze jedna rzecz związana z wyjazdem do Hiszpani z której nie bedziesz raczej zadowolona...-bałam się już co wymyślił Luk jego popysły są czasami głupie.




Ciąg dalszy nastąpi w kolejnym rozdziale...
Jest rozdział 3 ;D
Ah...będzie się działo ;p
Proszę jeśli czytasz skomentuj to ważne!!!